Krzyczenie na dziecko - czy to przemoc?

Temat trudny i dzielący, można powiedzieć, że jest tyle samo przeciwników, co zwolenników krzyczenia na dziecko. Jedni mówią, że to forma wyładowania własnych emocji, a nawet przemocy, inni, że to komunikat ostrzegawczy i że krzyczenie to w końcu nie bicie. Jak to jest z tym krzykiem?

dziecko

Gdy krzyk to komunikat ostrzegawczy

Sama jestem mama dwóch dziewczynek. Pierwsza córka to „ułożone”, grzeczne dziecko, spokojna, potrafi długo skupić uwagę, nigdy nie interesowała się kuchenką gazową, czy braniem małych elementów do buzi (nawiasem mówiąc jest też niejadkiem). Jeśli bawi się kuchenną szufladą, sama podaje mi nożyczki i ostre narzędzia, mówiąc „Weź to mamo, to niebezpieczne”. Dwa razy obserwowała, jak zabieram korkociąg i inne groźne rzeczy dla dziecka i zapamiętała i wie, mam nadzieję, że to jej zostanie już na całe życie. Ale młodsza jest zupełnie inna. Tysiąc razy wyciągałam jej z buzi małe klocki, potrafiła mieć zęby w ciastolinie, korki przy kuchence zaczęły ją interesować, jak tylko nauczyła się chodzić. Czasem głos jest pierwszy przed ruchem, wiedziałam, że nie zdążę dobiec i zabrać jej z rączki czegoś na czas, więc krzyczałam, „Maja nie bierz tego do buzi!”, „Maja nie można!”. I to pomagało. Teraz, kiedy jest większa, nie muszę reagować w ten sposób. Czasem krzyk jest po prostu naturalny, jeśli na spacerze, dziecko zacznie biec w kierunku ruchliwej ulicy, będziemy za nim krzyczeć i biec.

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ja
2015-03-20 10:20:22

re: Krzyczenie na dziecko - czy to przemoc?

Do czego to doszło: uderzyć nie można, krzyknąć też nie..... to co można? chwalić, głaskać, tłumaczyć, rozmawiać i co to daje? ja robię tak już 12 lat a efektów brak, ręce opadają

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-03-19 17:00:36

re: Krzyczenie na dziecko - czy to przemoc?

Po pierwsze nie samą mamą dziecko żyje i wg mnie beznadziejne wstawki "Droga Mamo, jeśli dziś krzyknęłaś na swoje dziecko, zastanów się, dlaczego to zrobiłaś" czy "Droga Mamo, za każdym razem zastanów się, dlaczego Twoje dziecko tak się zachowało? Może brakowało mu Twojej obecności, jesteś w domu, ale taka jakby Cię nie ma, bo wisisz na telefonie lub poczcie elektronicznej albo gotujesz i gotujesz" sugerują, że problem dotyczy tylko mam. A po drugie to pisał chyba ktoś, ... kto dzieci nie ma. Nie da się chodzić non stop za dzieckiem, nie mówiąc o sytuacji gdzie dzieci jest dwoje w różnym wieku z różnymi zainteresowaniami i charakterami. Jeden bedzie pisał po ścianach, bo przewijam drugiego, to wyjde i niech pisze dalej, bo za chiny nie zorientyje się, że wyszłam, bo mi przykro. Poza tym jeśli to dla niego super zabawa, to na pewno przestanie w tej sekundzie to robić... Masakra te przykłady i takie rady. mam wrażenie, że ktoś na siłę chciał wzbudzić poczucie winy wśród matek krzyczących na dzieci. Można krzyknąć owszem, ale nie wyzywać - uwłaczać dziecku. Na tym się skupcie i nie róbcie prania mózgu matkom. Dzieci są mądre i dokładnie można im wytłumaczyć dlaczego je skrzyczeliśmy gdy emocje już opadną. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Redakcja SuperMamy
2015-03-19 20:46:41

Po pierwsze - używamy zwrotów "Droga Mamo", ponieważ SuperMamy to portal dla matek. Po drugie - autorką artykułu jest mama dwójki dzieci w różnym wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agata
2015-03-20 00:18:42

Krzyk matki na dziecko rani je szczególnie, chyba nie trzeba dodawać dlaczego. Po drugieProAction BH mozna zapanować nad dwójka dzieci w rożnym wieku, poprzez umiejętności przywódcze (nie dowodcze!) panującej jeszcze przy tym nad sobą. I ostatnia rzecz- uczę dzieci poprzez przykład, nie chce aby podawały moj krzyk dalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-03-19 02:59:04

re: Krzyczenie na dziecko - czy to przemoc?

Po pierwsze nie samą mamą dziecko żyje i wg mnie beznadziejne wstawki "Droga Mamo, jeśli dziś krzyknęłaś na swoje dziecko, zastanów się, dlaczego to zrobiłaś" czy "Droga Mamo, za każdym razem zastanów się, dlaczego Twoje dziecko tak się zachowało? Może brakowało mu Twojej obecności, jesteś w domu, ale taka jakby Cię nie ma, bo wisisz na telefonie lub poczcie elektronicznej albo gotujesz i gotujesz" sugerują, że problem dotyczy tylko mam. A po drugie to pisał chyba ktoś, ... kto dzieci nie ma. Nie da się chodzić non stop za dzieckiem, nie mówiąc o sytuacji gdzie dzieci jest dwoje w różnym wieku z różnymi zainteresowaniami i charakterami. Jeden bedzie pisał po ścianach, bo przewijam drugiego, to wyjde i niech pisze dalej, bo za chiny nie zorientyje się, że wyszłam, bo mi przykro. Poza tym jeśli to dla niego super zabawa, to na pewno przestanie w tej sekundzie to robić... Masakra te przykłady i takie rady. mam wrażenie, że ktoś na siłę chciał wzbudzić poczucie winy wśród matek krzyczących na dzieci. Można krzyknąć owszem, ale nie wyzywać - uwłaczać dziecku. Na tym się skupcie i nie róbcie prania mózgu matkom. Dzieci są mądre i dokładnie można im wytłumaczyć dlaczego je skrzyczeliśmy gdy emocje już opadną. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz