List do Redakcji

Karmienie piersią czy mlekiem modyfikowanym? Poród cesarski czy naturalny? O swoich (ale znanych dobrze także i Wam) niedawnych dylematach napisała do naszej redakcji jedna z Mam.

mama i dziecko

Zacznę od tego, że dowiedziałam się o ciąży w 18 tygodniu. Chcę o tym mówić głośno, bo wiem, że takie sytuacje się zdarzają, a kobiety nie mają żadnego wsparcia (mało na ten temat nawet na forach internetowych) i obwiniają się o zaniedbanie.

Jestem kobietką o rozmiarze 40. Mam trochę tu i ówdzie - czasem mniej czasem więcej. Moja gospodarka hormonalna daje wiele do życzenia. Od 13 roku życia mam miesiączkę raz na 6 miesięcy. I jak sobie teraz sięgnę pamięcią wstecz, to do tego 18-tego tygodnia nic się nie zmieniło. Przybyło mi trochę faktycznie, a to, że nie mam okresu, to coś dla mnie normalnego.

Jak się okazało, dziecko było ułożone w poprzek więc rosłam na boki, a nie do przodu. Nie chce się tu też tłumaczyć, chociaż czuję się trochę winna, bo nie kontrolowałam swojego stanu zdrowia… Ale kto w wieku 22 lat ma na to czas?

Komentarze (9)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kasia
2014-10-15 10:43:16

re: List do Redakcji

Ja od początku ciąży chciałam cesarkę na co lekarka się nie zgodziła i tak oto miałam wywoływany poród 8 dni po terminie..Kilka godzin okropnych bóli porodowych a i tak skończyło sie cesarka ze wzgledu na brak postepu porodu.. Przezylam wszystkie bóle i cierpienia i niczego nie zaluje. Moj synek ma teraz prawie 3 miesiace i od poczatku karmie tylko piersia i jest to najcudowniejsza i najwygodniejsza rzecz jaka moze byc. A najbardziej uwielbiam podczas karmienia jak moj synek przery ... wa ssanie zeby popatrzyc mi w oczy i sie usmiechnac. Kocham go najbardziej na swiecie;* Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
2014-10-14 16:42:05

re: List do Redakcji

Jak najbardziej zgadzam się z Autorką, że nie należy robić niczego na siłę i wbrew sobie. Najważniejsze by dzieci i mamy były szczęśliwe :) Ja urodziłam dwoje dzieci przez cc, wiem że nie dałabym rady urodzić sama przez budowę miednicy i na szczęście trafiłam na takich lekarzy, którzy nie próbowali nawet męczyć mnie i od razu zapadła decyzja o cc, zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży. Tak samo pierwsze dziecko karmiłam piersią, a drugie karmię nadal, ale nie robi ... ę tego wbrew sobie, nawet nie uważam tego za wielkie poświęcenie, po prostu ani w pierwszym przypadku ani teraz nie mam problemu z pokarmem, dzieci ładnie opróżniają piersi, przez co nie ma problemu z nawałem i nawet w nocy sobie pośpię, oraz odpocznę w dzień, bo jak widzę, że mała jest głodna siadam wygodnie lub kładę się z nią, ona wcina a ja się relaksuję :) Dla męża jak najbardziej też jest czas, a życie intymne wcale z powodu karmienia piersią nie cierpi :) Dlatego uważam, że każda kobieta powinna kierować się swoim instynktem, bo tylko my wiemy co dla nas i naszych dzieci najlepsze. I przede wszystkim nie kierować się zdaniem innych, zupełnie obcych czy nie znających się na temacie osób i brnąć przed siebie, a historie matek-cierpiętnic czasem warto podzielić przez 10 albo włożyć między bajki :) Pozdrawiam Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama
2014-10-26 23:15:30

Święte słowa!!! Przede wszystkim każda ciąża jest inna, każdy poród jest inny i każde dziecko jest inne, a my mamusie musimy się dostosowywać. I jeszcze jedno wszystkim tym KRYTYKUJĄCYM NAJMĄDRZEJSZYM trzeba powiedzieć STOP!!! I słuchać własnego ciała i serca :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Emilia
2014-10-14 16:32:37

re: List do Redakcji

Ja nie neguję karmienia mm czy rodzenia przez cc. Czasami są sytuacje, że tylko to jest rozwiązaniem. Ale nie potrafię zrozumieć kobiet, które wybierają cc na życzenie, żeby nie bolało. Owszem sam poród pewnie nie boli. Ale potem dłużej dochodzi się do siebie. Przecież zawsze można wybrać znieczulenie przy porodzie naturalnym (ja tak wybrałam). Daje to możliwość aktywnego uczestniczenia w rodzeniu swojego maleństwa. Po porodzie szybko doszłam do siebie. Od razu mogłam za ... jąć się córeczką a krocze przy odpowiedniej pielęgnacji bardzo szybko się goi. Co do karmienia piersią - są różne powody, brak pokarmu, dziecko jest uczulone, mama przyjmuje jakieś leki itp. Wszystko to rozumiem. Ale serio karmienia mm z wygody nie zrozumiem nigdy. Mam ochotę zapytać taką mamę czy w innych kwestiach odnośnie dziecka też będzie szła na swoją wygodę? Chyba nie po to decydujemy się na dziecko, żeby nam było wygodnie tylko, żeby temu małemu człowieczkowi, który jest całkowicie zależny od nas było dobrze. I nie zgodzę się z tym, że kobieta która rodzi naturalnie czy karmi piersią to cierpiętnica, matka polka. Ja mam czas się pomalować, ogarnąć mieszkanie, poćwiczyć fitness, wyjść gdzieś z mężem czy koleżanką . Wszystko da się zorganizować jeśli się chce, a nie tylko siąść i użalać się nad sobą. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewka
2014-10-14 17:36:23

Zgadzam sie z Toba calkowicie. Dwa razy rodzilam silami natury, moje drugie dziecko ma teraz 7 miesiecy i nadal karmie je piersia. I nie robie z siebe cierpietniy :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aleksandra
2014-10-14 20:19:36

Ja również się z Tobą zgodzę. Rodziłam przez cesarskie cięcie ze względu na ostre objawy zagrożenia płodu, spadek tętna. Ominął mnie ból porodowy (podziwiam kobiety rodzące siłami natury), a po CC bardzo szybko doszłam do siebie. Karmię piersią i nie uważam tego za wyczyn życia, nie robię z siebie cierpiętnicy. Nie neguję karmienia MM, ale jeśli można dać dziecku własny pokarm to chyba warto zagryźć zęby i znieść ewentualne niedogodności, zwłaszcza w dobie, np. nakładek na sutki, które pomagają nie tylko maleństwu, ale także "chronią" mamę. I też uważam, że dziecka nie rodzi się dla wygody. Czasem warto dać z siebie coś drugiemu, małemu człowiekowi. PS Przepraszam za uszczypliwość, ale ktoś kto przed porodem ma rozmiar 40 i tłumaczy to brakiem czasu na dbanie o siebie nie powinien wypowiadać się na temat bycia grubym w wyniku ciąży... Ja jestem młodą mamą i też mam czas na pomalowanie się, zajmowanie domem, studiowanie i spotkania z przyjaciółmi. Drogie Panie, zbierzmy się same w sobie zamiast szukać wygody kosztem dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
klaudia
2014-10-14 16:14:40

re: List do Redakcji

ja w pierwszej ciąży miałam cesarskie cięcie bo dziecko owinęło się pępowiną i do tego 3 tygodnie wcześniej musiałam go karmić mlekiem modyfikowanym z butelki bo dziecko nie miało wyrobionego szczękościsku przez wcześniactwo ale to nie krzywda. miałam nadmiar pokarmu w piersiach i nie wiedziałam co robić ale w szpitalu koło mnie leżała pani u której nie pojawił się jeszcze pokarm i jej pomogłam jej córeczkę przez 2 dni karmiłam własną piersią aż w końcu jej poka ... rm się pojawił :-) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Agii
2014-10-14 11:57:27

re: List do Redakcji

Piekny list. Polecam kazdej mamie u ktorej wzbudzano chore wyrzuty sumienia bo rodzila przez cc albo karmi mm. To chyba taka polska spuscizna narodowa - matka polka ktora rodzi w bolu i jak meczennica poswieca sie bez reszty swojemu dziecku zapominajac o sobie i partnerze. Kazda inna ktora np karmi mieszanka albo - o zgrozo - raz w tyg chce gdzies sama wyjsc to juz wyrodna. Przestanmy oceniac sie nawzajem! Niech kazdy rodzic patrzy swojego podworka! Ja idealna matka nie jestem - ale kocham moje ... dziecko ponad wszystko! I ta milosc jest najwazniejsza a nie poziom bolu podczas porodu... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Patrycja
2014-10-15 19:13:35

Rodzilam przez CC,po nieudanej próbie siłami natury. Podziwiam kobiety,które to wytrzymały do końca. Chciałam obalić mit dochodzenia do siebie po CC,każda kobieta jest inna i nie należy gwneralizowac,ze po porodzie naturalnym szybciej czy wolniej dochodzi się do siebie. Osobiście po kilku godzinach od CC wstalam i mogłam opoekowac się synkiem i ogarnąć siebie. Po 3 dniach wyszlam ze szpitala bez bólu i inaczej przykrych dolegliowosci. Po 5 dniach jezdzilam samochodem z dzieckiem, robilam zakupy. Po wyjściu ze szpitala dostalam zapalenia piersi i słuchając zaleceń lekarza odstawilam małego od piersi,dostalam silny antybiotyk. Synek nie choruje,jest zdrowym,szczesliwym dzieckiem. dzięki mm mogliśmy z mezem podzielić się opieka nad dzieckiem ,głownie ta nocna. Chciałam także podkreślić za autorka tekstu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Następna moja ciąża to na pewno CC na życzenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz