List od jednej z Mam: Brzydsza strona macierzyństwa

Kasia po urodzeniu dziecka doszła do wniosku, że czuje się trochę oszukana...

mama i dziecko

Cześć,

jestem mamą 3 miesięcznej Emmy. Pród był dla mnie wyjątkowo szybki i nie tak bolesny jak myślałam, że będzie.

Jednak to co przeżyłam po porodzie nie było tym czego sie spodziewałam, nie było kolorowo i pięknie jak opisywały to inne kobiety w czasopismach i na wielu stronach i forach internetowych. Podzieliłam sie tymi przeżyciami na moim blogu. Rozmawiałam później z koleżanką, która, jak sie okazało, również przechodziła podobne zmagania. Jednak z jakiegoś powodu nic o tym nie mówiła, pewnie, jak i mi, z początku było jej wstyd. Po krótkiej rozmowie doszłyśmy do wniosku, że czujemy sie trochę oszukane. Bo w dalszym ciągu bardzo mało pisze się na temat tej brzydszej strony macierzyństwa. Podobnie jak ja, tak i ona czuła, że wiele straciła przez tą niewiedzę. Chciałabym i z Wami sie podzielić tymi trudnymi chwilami, może jakaś mama właśnie się zmaga z podobnymi uczuciami i sama ze sobą walczy bo boi się, że jest złą matką. Bo tak trudno jest być mamą po raz pierwszy. Teraz kiedy mój skarb ma 3 miesiące wiem już, że być mamą to przywilej i najpiękniejsze, co może sie przytrafić kobiecie.

Oto moje przemyślenia: CZYTAJ DALEJ

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2015-01-12 09:59:32

re: List od jednej z Mam: Brzydsza strona macierzyństwa

To prawda chyba nigdy nie jest idealnie tylko nie mówi się o tym, powrót do domu - super ale wtedy zaczynają się troki i pytanie czy poradzimy sobie..... potrzeba trochę czasu żeby na spokojnie poznać swój skarb i nie panikować gdy tylko zacznie płakać .W czerwcu zostanę mamą po raz drugi jestem bardzo szczęśliwa ale też pełna obaw ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-01-11 22:42:02

re: List od jednej z Mam: Brzydsza strona macierzyństwa

To wszystko jest takie jak wyjęty fragment z mojego zycia,czytając to przeżywałam wszystko jeszcze raz ze wzruszeniem.Swoja trzyletnia córeczkę kocham bardziej niż swoje życie,a czas jest nieublagalny...,nic jednak nie stoi na przeszkodzie jednak żeby jeszcze kogoś pokochać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz