List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

`Stanęłam nad łóżeczkiem i płakałam chyba z pół godziny, nawet nie zauważyłam po drodze jak ostatnio urósł... patrzyłam na jego maleńkie rączki i zastanawiałam się, kiedy te paluszki tak urosły, że ja tego nie dostrzegłam...`.

mama i dziecko

Witam serdecznie

Jestem młodą mamą, która od jakiegoś czasu do Was zagląda. Z zaciekawieniem czytam artykuły, przeglądam posty, oraz listy, które od czasu do czasu zamieszczacie. I właśnie po przeczytaniu jednego z nich postanowiłam napisać i ja...

Moja historia może wydać się normalna, ot życie jak każde inne, ale ja mam wrażenie że jestem więźniem swoich marzeń...

Pochodzę z wielodzietnej rodziny, jestem siódmym dzieckiem, na końcu, trochę nieplanowanym, bo po 40tce... Nie znaczy to jednak że niekochanym, zawsze w naszej rodzinie była miłość i więź z innymi, brakowało za to wszystkiego innego.

Nie mieliśmy ciepłej wody, ogrzewania, łazienki... Bywało, że brakowało na opłaty, na jedzenie, na książki, ubrania, buty... Tata ciężko pracował, z nocnej zmiany przyjeżdżał rano rowerem po 6 km i szedł prosto na rolę, potem zdrzemnął się 2-3 godziny i jechał z powrotem do pracy... Ja zostawałam sama z mamą, ostatnia siostra zaraz po 18-tce wyprowadziła się z domu. Mieliśmy jeszcze wujka za ścianą, który śni mi się do dziś po nocach, gdy nieraz pijany walił w drzwi i uciekaliśmy z mamą przez okno...

Dzieciństwo mimo to wspominam miło. Wieś, zwierzęta, podwórko, cóż chcieć więcej?

Problemy zaczęły się gdy tata zaciągnął kredyt w banku, najpierw jeden, potem drugi, trzeci i wpadł w pętlę. Zaczęło nam brakować na jedzenie, moje miesięczne bilety, na opłaty... Skończyłam zawodówkę, zaczęłam szukać jakiejś pracy ,aby pomóc finansowo rodzicom i jakoś ich odciążyć z moich wydatków, chciałam mieć po prostu własne pieniądze, być choć odrobinę niezależna, a poza tym strasznie chciałam pracować w miejscu, o jakim dowiedziałam się od koleżanki.

Komentarze (14)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

anetka21
2015-06-27 20:24:38

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

prawda czy falsz..... jako niania sama widzialam rodziny gdzie rodzice pracowali niby tylko po 8 godzin. wracali po 17 do domu. kolacyjka, wanna i dziecko szlo spac. i czasu dla mamy i dziecka nie bylo. nie bylo wspolnego spaceru, wspolnej zabawy.... to jako niania widzialam jak moj podopieczny stawia pierwsze kroki, laczy pierwsze slowa w zdania, jak uczy sie wchodzic po schodach, jak rosnie. z dnia na dzien. takich rodzin jest niestety wiele. dlatego ciesze sie ze przez pierwsze lata siedziela ... m w domu i bylam pelnoetatowa mama, ze teraz pracuje tylko na pol etatu. doceniam to ale czas i tak zbyt szybko plynie i wiele bym dala by troche zwolnil. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aaaaaaaa
2015-06-26 20:05:24

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

Kobietki czy to "artykuł" czy autentyczny list trudno ocenic ... co do wątpilwości "finansowych" może to rodzice męża im pożyczyli, z resztą nie ważne. Wiele, o wiele za dużo jest takich rodzin gdzie jedno ma na głowie "dom" a drugie zarabia, (u mnie to mąż "stracił" wszystkie najpiękniejsze momenty z dzieciństwa maluchów, i rozumiem co autorka ma na myśli ;) ) Jaki procent z młodych małżeństw nie jest na dorobku, nie spłaca hipoteki za mieszkanie, zarabia godziwe pieniąd ... ze?, pewnie nieliczni :( Co do niezastąpioności ... autorka nie podaje branży w której działa, chociaż w sumie to nie istotne; jak to się mówi "Pańskie oko konia tuczy" w tym też coś jest jak się nie dopilnuje to się często plajtuje lub jak się pójdzie w drugą stronę- zacznie się "przejadac" zyski; owszem mogła przystopowac, zrobiła inaczej i ma do siebie żal. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
amber
2015-06-26 09:52:53

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

Kobietki czy to "artykuł" czy autentyczny list trudno ocenic ... co do wątpilwości "finansowych" może to rodzice męża im pożyczyli, z resztą nie ważne. Wiele, o wiele za dużo jest takich rodzin gdzie jedno ma na głowie "dom" a drugie zarabia, (u mnie to mąż "stracił" wszystkie najpiękniejsze momenty z dzieciństwa maluchów, i rozumiem co autorka ma na myśli ;) ) Jaki procent z młodych małżeństw nie jest na dorobku, nie spłaca hipoteki za mieszkanie, zarabia godziwe pieniąd ... ze?, pewnie nieliczni :( Co do niezastąpioności ... autorka nie podaje branży w której działa, chociaż w sumie to nie istotne; jak to się mówi "Pańskie oko konia tuczy" w tym też coś jest jak się nie dopilnuje to się często plajtuje lub jak się pójdzie w drugą stronę- zacznie się "przejadac" zyski; owszem mogła przystopowac, zrobiła inaczej i ma do siebie żal. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-06-26 03:30:02

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

taa pisze że ma długi .. że zobowiązania ,kredyty itp a za chwile że nawet nie miała czasu wydać pieniędzy :P rodzicie biedni , kasy nie maja ona spłaca kredyty ale na remont jej dali, firma super się rozwijała renomowana itp ale zaczynało na wszystko brakować , śmiech na sali .. i po co pisać takie bzdurne historie ? owszem chwile spędzane z dzieckiem są wspaniale , niesamowicie jest patrzeć jakie robi postępy , niezapomniane chwile ale ciekawa jestem czy zdaje sobie sprawę ... z tego jak ciężką robotę miał jej mąż ... zajmowanie się , wychowanie dziecka to najtrudniejsza praca jaka można sobie wyobrazić . Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
poziomka
2015-06-25 22:50:35

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

taa pisze że ma długi .. że zobowiązania ,kredyty itp a za chwile że nawet nie miała czasu wydać pieniędzy :P rodzicie biedni , kasy nie maja ona spłaca kredyty ale na remont jej dali, firma super się rozwijała renomowana itp ale zaczynało na wszystko brakować , śmiech na sali .. i po co pisać takie bzdurne historie ? owszem chwile spędzane z dzieckiem są wspaniale , niesamowicie jest patrzeć jakie robi postępy , niezapomniane chwile ale ciekawa jestem czy zdaje sobie sprawę ... z tego jak ciężką robotę miał jej mąż ... zajmowanie się , wychowanie dziecka to najtrudniejsza praca jaka można sobie wyobrazić . Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ewelina
2015-06-25 22:28:35

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

taa pisze że ma długi .. że zobowiązania ,kredyty itp a za chwile że nawet nie miała czasu wydać pieniędzy :P rodzicie biedni , kasy nie maja ona spłaca kredyty ale na remont jej dali, firma super się rozwijała renomowana itp ale zaczynało na wszystko brakować , śmiech na sali .. i po co pisać takie bzdurne historie ? owszem chwile spędzane z dzieckiem są wspaniale , niesamowicie jest patrzeć jakie robi postępy , niezapomniane chwile ale ciekawa jestem czy zdaje sobie sprawę ... z tego jak ciężką robotę miał jej mąż ... zajmowanie się , wychowanie dziecka to najtrudniejsza praca jaka można sobie wyobrazić . Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-06-25 21:43:48

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

taa pisze że ma długi .. że zobowiązania ,kredyty itp a za chwile że nawet nie miała czasu wydać pieniędzy :P rodzicie biedni , kasy nie maja ona spłaca kredyty ale na remont jej dali, firma super się rozwijała renomowana itp ale zaczynało na wszystko brakować , śmiech na sali .. i po co pisać takie bzdurne historie ? owszem chwile spędzane z dzieckiem są wspaniale , niesamowicie jest patrzeć jakie robi postępy , niezapomniane chwile ale ciekawa jestem czy zdaje sobie sprawę ... z tego jak ciężką robotę miał jej mąż ... zajmowanie się , wychowanie dziecka to najtrudniejsza praca jaka można sobie wyobrazić . Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
2015-06-25 16:53:12

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

Mi też coś się nie klei w tym liście. Piszesz, że najpierw pomagałaś rodzicom bo nie mieli na nic. Za chwilę, że pożyczyli Ci kilkanaście tysięcy na remont lokalu... - dziwne :/ Chyba, że masz na myśli teściów... Ale abstrahując od tego, czy historia jest prawdziwa, czy też nie, to z ogólnym przekazem się zgadzam! Ojciec - choćby nie wiem jak dobry nie zastąpi dziecku matki w pierwszym okresie jego życia! Ja mam 3 Dzieci - najmłodsze ma 3 m-ce. Uczestniczę w każdym etap ... ie ich rozwoju a też często zastanawiam się kiedy starsza dwójka tak urosła (mają po 7 lat). Także wyobrażam sobie, co musi czuć matka, która pracuje od świtu do nocy... I mimo, iż czasem mam ochotę wyjść i klapnąć drzwiami ze zmęczenia, czasem z irytacji, czasem z braku sił to za nic w świecie nie chciałabym teraz iść do pracy a Dziecka oddać pod piekę niani lub żłobka Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2015-06-25 13:49:17

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

A ja powiem jedno: współczuję Twojemu mężowi. To Wasze dziecko, a tylko on tak naprawdę się nim zajmował. I to, że rośnie, że tak pięknie wszystko jest - to widać, gdy śpi i po całym dniu ciężkiej pracy przy dziecku Twój mąż ma żal do Ciebie, że zostawiłaś go z tym wszystkim samego. Ogarnij się, żeby nie zabrał Ci dziecka, bo wątpię, by ono było bardziej za Tobą niż za nim... Praca w domu jest też ciężką pracą i wychodzenie ptrzebom dziecka na przeciw jest wy ... zwaniem. Musisz zmienić tok myślenia, bo ta pętla pieniędzy cały czas jest w Tobie. Życzę powodzenia i zadbaj o swojego biednego chłopa. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
j.
2015-06-25 11:06:04

re: List od jednej z Mam: `Poświęciłam najpiękniejsze chwile mojego dziecka`

Ja rozumiem, że jak już człowiek dorasta to jest w pewien sposób zobowiązany pomagać rodzicom, ale bez przesady. Jeśli ojciec bierze długi bezmyślnie, i wie że nie będzie go stać na spłacanie to niech sam ponosi konsekwencje. Dzieci nie mogą spłacać błędów rodziców. Po za tym jeśli zaczyna dobrze prosperować działalność to trzeba zatrudniać ludzi i to rozwijać, żeby na ciebie ktoś pracował. Po za tym mąż powinien ci zapewnić utrzymanie, kobieta musi się zajmowa ... dzieckiem, gdyż nikt nie zapewni dziecku tej opieki co matka. Ciąża ma duży wpływ na organizm i po to jest urlop macierzyński żeby kobieta też doszła do siebie i zajęła się dzieckiem. A to co straciłaś z dorastania dziecka nikt ci nie zwróci. Ja też pracuje ale na część etatu, wolę mnie zarabiać ale spędzam czas z dzieckiem, mój mąż pracuje i jakoś radzimy sobie. Kasa nie jest najważniejesza, życie jest jedno, jak jego nie przeżyjesz to je poprostu stracisz. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz