LIST: „Rówieśnicy nie lubią mojego dziecka!”

Każdą mamę zaniepokoi, że jej dziecko nie jest akceptowane przez kolegów czy koleżanki. Jednak i z takiej sytuacji można znaleźć wyjście.

matka

„Witajcie Drogie Mamy,

jestem mamą mądrego, grzecznego 9-latka. Mój synek to naprawdę kochane dziecko, nie mam z nim najmniejszych problemów wychowawczych, ale niestety nie jest też sielankowo. Jakiś czas temu zauważyłam, że Mateusz niechętnie chodzi do szkoły, ociąga się, wymyśla choroby itp., żebym tylko pozwoliła mu zostać  w domu. Na początku sądziłam, że chodzi o naukę, że nie nadąża i ma problemy. Zadzwoniłam nawet do wychowawczyni, która rozwiała moje wątpliwości. Mateuszek radzi sobie świetnie. Postanowiliśmy z mężem z nim porozmawiać i poprosić o wyjaśnienia. Przyznał się, że nie dogaduje się z kolegami. Dokuczają mu, śmieją się z niego. Na wycieczkach nikt nie chce z nim siedzieć w autokarze, na przerwach nie ma z kim rozmawiać. Przede wszystkim dziwi mnie i irytuje, że nauczycielka tego nie zauważyła. Ale to najmniej istotne. Chciałabym uzyskać poradę od tych z Was, które miały podobny kłopot. Jak sobie z tym poradziłyście? Jak pomogłyście dziecku? A może wcale nie powinnam się wtrącać?

Pozdrawiam,

Magda”

Gdy szkrab pojawił się  na świecie, twój świat na pewno się zmienił. Potem patrzyłaś, jak dorastał, chuchałaś na niego, dokładałaś wszelkich starań, żeby maluch wyrósł na prężnego młodego mężczyznę albo samodzielną młodą kobietkę. Pierwszym krokiem zwiastującym zmiany w Waszym życiu, było pójście Twojego dziecka do szkoły. To właśnie wtedy zaczyna się samodzielność w życiu syna lub córki, pojawiają się nowi koledzy i nowe koleżanki, zabawy, nieodkryte dotąd sposoby spędzania czasu. Jeśli wszystko jest pod kontrolą i Twoje dziecko nie ma większych problemów ze szkołą, nie masz powodów do zmartwień. Gorzej, gdy na drodze do szczęścia stają... inne dzieci. Maluchy, zwłaszcza w wieku szkolnym, mogą być bardzo złośliwe. Z drugiej strony, brak akceptacji wśród równolatków to dla dorastającej osoby koniec świata.

Jako rodzice musicie stanąć na wysokości zadania i pomóc dziecku. Niewykluczone, że Wasz syn albo córka nie dadzą znać po sobie, że są odsuwani od reszty dzieci. To najczęściej da się jednak odczuć. Jak? Wystarczy dobrze obserwować dziecko i nie bagatelizować zmian w jego zachowaniu. Nagle posmutniało, stało się apatyczne, szybko się denerwuje? Nie ignoruj tych objawów – dziecko nie zmienia się z dnia na dzień bez powodu! Potwierdza to socjolog, dr Anna Chotecka: -Jeśli szkrab z żywiołowego, przebojowego i głośnego malucha przemienia się w smętną, przygnębioną istotę, to bardzo wyraźna oznaka, że w jego życiu dzieje się coś niedobrego.

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz