LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Natalia nie chce wyrzucać pieniędzy w błoto, więc robiąc zakupy z myślą o dziecku, rezygnuje z wielu rzeczy zastępując je tańszymi. Jej zachowanie nie podoba się rodzinie...

dziecko

Kochane mamy,

Mam nadzieję, że wśród Was, drogie Czytelniczki, znajdą się życzliwe i rozsądne mamy :) Oczekuję od Was porady, bo moja teściowa, mama i siostry uważają, że przesadzam z… oszczędzaniem na dziecku.

A ja  robię po prostu racjonalne zakupy z głową i bez zbędnego wyrzucania pieniędzy w błoto. Co prawda nie pracuję, bo ustaliliśmy z mężem, że będę się opiekować Kacprem aż do momentu gdy pójdzie do przedszkola, ale mąż ma dobrą pracę, zarabia nieźle i moglibyśmy sobie pozwolić na większe fanaberie. Ja jednak nie widzę sensu w tym, aby kupować maluszkowi ubranka w markowych sklepach czy pampersy z najwyższej półki.

Mój synek chodzi w używanych ubrankach kupionych w lumpeksie albo przez Internet, czasami dostanie coś od moich sióstr po ich dzieciach. Jedyne nowe rzeczy z metką Kacper dostaje od babć, bo ja naprawdę nie wyobrażam sobie wydać 35 zł na body, z którego dziecko wyrośnie po miesiącu! Podobnie jest ze śpioszkami, skarpetkami, bluzeczkami itd. Nie piorę też ubrań mojego synka w drogich proszkach przeznaczonych specjalnie dla niemowląt, tylko wrzucam do pralki z naszymi ubraniami, bo na boga, jeśli dziecko nie ma uczulenia ani żadnej wysypki, to po co przepłacać?

Jeśli chodzi o jedzonko, to wszystko przygotowuję sama – zupki, obiadki z drobiowego mięsa, kompoty zamiast soczków, zwykłe jogurty naturalne zamiast tych specjalnych dla dzieci. Uważam, że delikatna polska kuchnia będzie  o wiele lepsza dla rozwoju Kacpra niż sztuczne, barwione deserki i obiadki ze słoiczka. 

Komentarze (30)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

bella4
2014-05-12 23:03:01

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

teraz gdy ,moja córka jest większa kupuję nowe rzeczy, ale wcześniej też wolałam lumpeksy. więcej uwagi poświęcam na sklepy internetowe, można w nich znaleźć perełki za niewielkie pieniądze jak ancymonki.pl dla przykładu, piekne bluzki mamy stamtąd :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gosia
2013-11-20 09:47:49

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Popieram cię w pełni, my robimy tak samo, oprócz pytania. Trzymaj się w swoich zasad na złe nikomu to nie wyjdzie. Jak ja się cieszę, że mam pod tym względem normalną rodzinne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Izabella
2013-11-18 16:36:00

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Po przeczytaniu Pani listu uważam,że jest Pani bardzo rozsądną kobietą. Przede wszystkim zazdroszczę znalezienia dobrego pediatry - darmowego. Sama jestem na urlopie wychowawczym, ale lekarz tylko prywatnie...niestety państwowo nie znalazłam nikogo godnego polecenia. Co do prania tro juz jak moja córka skończyła 3m-ce zaczełam jej prać w tym samym proszku co nasze ubrania. Dbam tylko by były dobrze wypłukane. Nie widzę też niczego złego w zakladaniu dziecku używanych ciuszków ... , to samo jeśli chodzi o pieluszki...nie muszą to być pampersy, które są strasznie drogie...pieluchy kupione w Biedronce czy Rossmanie nie odbiegają w niczym od Pampersów... i jeśli dziecko nie ma uczulenia to po co przepłacać na coś, co i tak ląduje w koszu?. A wyjazd na wakacje, zmiana klimatu i spędzanie z dzieckiem czasu sa więcej warte niż wszystkie markowe ciuchy czy pieluchy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ola
2013-11-18 16:08:06

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Uważam że pranie powinno się robić po pierwsze w proszku dla dziecka lub w płatkach mydlanych po drugie osobno, nie razem z rzeczami dorosłych. Proszki dla dorosłych mają bardzo dużo chemii a dziecko przychodząc na świat i tak dostaje dawkę bakterii, doznań, emocji po co jeszcze dawać mu więcej chemii niż potrzeba. Ubrania w lumpeksie to hmmm... dla niemowlaka też lekka przesada. Po znajomych, czy rodzinie ok sama takie mam głównie, ale nigdy nie wiesz co to za dziecko miało ... te ciuchy na sobie wcześniej. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Tosca
2013-11-18 10:57:22

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Uważam że pranie powinno się robić po pierwsze w proszku dla dziecka lub w płatkach mydlanych po drugie osobno, nie razem z rzeczami dorosłych. Proszki dla dorosłych mają bardzo dużo chemii a dziecko przychodząc na świat i tak dostaje dawkę bakterii, doznań, emocji po co jeszcze dawać mu więcej chemii niż potrzeba. Ubrania w lumpeksie to hmmm... dla niemowlaka też lekka przesada. Po znajomych, czy rodzinie ok sama takie mam głównie, ale nigdy nie wiesz co to za dziecko miało ... te ciuchy na sobie wcześniej. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
asia, mama ksiezniczek
2013-11-18 10:41:43

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Uważam że pranie powinno się robić po pierwsze w proszku dla dziecka lub w płatkach mydlanych po drugie osobno, nie razem z rzeczami dorosłych. Proszki dla dorosłych mają bardzo dużo chemii a dziecko przychodząc na świat i tak dostaje dawkę bakterii, doznań, emocji po co jeszcze dawać mu więcej chemii niż potrzeba. Ubrania w lumpeksie to hmmm... dla niemowlaka też lekka przesada. Po znajomych, czy rodzinie ok sama takie mam głównie, ale nigdy nie wiesz co to za dziecko miało ... te ciuchy na sobie wcześniej. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2013-11-18 00:49:33

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Jeżeli chodzi o pieluchy to w marketach przy dobrej promocji można kupić papmersy w takiej cenie jak dada z biedronki. Moje zdanie na temat oszczędzania na dziecku jest podzielone(ja wszystko mam nowe i nie koniecznie kupowałam wszystko sama) Wszystko zależy od dziecka bo np moja córka docenia zabawki i zdarza się,że coś nowego po jednym dniu jej się nudzi,ale najczęściej po kilku dniach wraca do tej zabawki.. Hmm zakupy dla mojego dziecka poprawiają mi humor, lubię to robić i je ... żeli mam tylko okazję to jej coś kupuję i wtedy nie patrzę na cenę. Jeżeli mi się coś podoba to biore to i nieważne czy kosztuje 5zł czy 100:) Co do zupek i obiadków to je tylko i wyłącznie przygotowane przeze mnie bo kupowane całkiem po prostu jej nie smakują:) Deserki też za każdym razem przygotowuję sama:) Ale każda matka postępuje wg własnych zasad więc rób nadal tak jak robisz! :))) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Madziara
2013-11-17 23:02:22

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Jeżeli chodzi o pieluchy to w marketach przy dobrej promocji można kupić papmersy w takiej cenie jak dada z biedronki. Moje zdanie na temat oszczędzania na dziecku jest podzielone(ja wszystko mam nowe i nie koniecznie kupowałam wszystko sama) Wszystko zależy od dziecka bo np moja córka docenia zabawki i zdarza się,że coś nowego po jednym dniu jej się nudzi,ale najczęściej po kilku dniach wraca do tej zabawki.. Hmm zakupy dla mojego dziecka poprawiają mi humor, lubię to robić i je ... żeli mam tylko okazję to jej coś kupuję i wtedy nie patrzę na cenę. Jeżeli mi się coś podoba to biore to i nieważne czy kosztuje 5zł czy 100:) Co do zupek i obiadków to je tylko i wyłącznie przygotowane przeze mnie bo kupowane całkiem po prostu jej nie smakują:) Deserki też za każdym razem przygotowuję sama:) Ale każda matka postępuje wg własnych zasad więc rób nadal tak jak robisz! :))) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
2013-11-17 22:36:50

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Jeżeli chodzi o pieluchy to w marketach przy dobrej promocji można kupić papmersy w takiej cenie jak dada z biedronki. Moje zdanie na temat oszczędzania na dziecku jest podzielone(ja wszystko mam nowe i nie koniecznie kupowałam wszystko sama) Wszystko zależy od dziecka bo np moja córka docenia zabawki i zdarza się,że coś nowego po jednym dniu jej się nudzi,ale najczęściej po kilku dniach wraca do tej zabawki.. Hmm zakupy dla mojego dziecka poprawiają mi humor, lubię to robić i je ... żeli mam tylko okazję to jej coś kupuję i wtedy nie patrzę na cenę. Jeżeli mi się coś podoba to biore to i nieważne czy kosztuje 5zł czy 100:) Co do zupek i obiadków to je tylko i wyłącznie przygotowane przeze mnie bo kupowane całkiem po prostu jej nie smakują:) Deserki też za każdym razem przygotowuję sama:) Ale każda matka postępuje wg własnych zasad więc rób nadal tak jak robisz! :))) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Oburzona
2013-11-18 15:50:40

Porąbało to chyba Ciebie .. Ja tak samo w ciucholandach kupuję dla mojego synka ubrania, ale dla siebie i męża tak samo. Dużo bardziej cieszy mnie upolowana markowa rzecz za grosze niż jakbym ją miała kupić nową. Stać nas spokojnie na droższe rzeczy, ale uważam tak jak Natalia że nie ma co przepłacać. Nie oszczędzam na synku, tylko nie wydaję niepotrzebnie 3 albo 10 razy więcej pieniędzy skoro mogę dać mniej za to samo. Zupki często kupuję w słoiczkach, tak jak i deserki. Choć jak tylko mam wolną chwilę staram się sama mu coś przyrządzać. Natalia olej rodzinę i rób dalej tak jak Ty uważasz za stosowne, Mama i Teściowa miały swoje dzieci to mogły sobie wydawać ile chcą, albo jak mają za dużo kasy to niech kupują Kacperkowi drogie rzeczy, a siostry czy kuzynki jak nie mają to będą mieć dzieciaki i będą sobie mogły decydować co i za ile kupują. Trzymaj się !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
2013-11-17 19:34:44

re: LIST: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku, bo nie kupuję mu markowych ubrań!”

Jeżeli chodzi o pieluchy to w marketach przy dobrej promocji można kupić papmersy w takiej cenie jak dada z biedronki. Moje zdanie na temat oszczędzania na dziecku jest podzielone(ja wszystko mam nowe i nie koniecznie kupowałam wszystko sama) Wszystko zależy od dziecka bo np moja córka docenia zabawki i zdarza się,że coś nowego po jednym dniu jej się nudzi,ale najczęściej po kilku dniach wraca do tej zabawki.. Hmm zakupy dla mojego dziecka poprawiają mi humor, lubię to robić i je ... żeli mam tylko okazję to jej coś kupuję i wtedy nie patrzę na cenę. Jeżeli mi się coś podoba to biore to i nieważne czy kosztuje 5zł czy 100:) Co do zupek i obiadków to je tylko i wyłącznie przygotowane przeze mnie bo kupowane całkiem po prostu jej nie smakują:) Deserki też za każdym razem przygotowuję sama:) Ale każda matka postępuje wg własnych zasad więc rób nadal tak jak robisz! :))) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz