Łódź: Niemowlę z pęknięta czaszką i siniakami trafiło do szpitala. Kto mu to zrobił?

Wersja zdarzeń rodziców nie pasuje do obrażeń, jakie ma dwumiesięczny maluszek.

W sobotę przed godziną 23. rodzice przywieźli niemowlę w ciężkim stanie do jednego z łódzkich szpitali. Jak się okazało, chłopczyk miał pęknięcie podstawy czaszki oraz siniaki, rodzice tłumaczyli, że maluszek spadł z wersalki o wysokości ok. 40 cm.

Sprawą zajęła się prokuratura w Zgierzu zawiadomiona przez szpital. Lekarz badający chłopca zakwestionował podany przez rodziców mechanizm, w którym mogło dojść do urazu. W sobotę wieczorem, kiedy Igor trafił do szpitala, ojciec dziecka miał w organizmie 0,4 promila alkoholu, matka była trzeźwa. Z informacji prokuratury wynika, że w mieszkaniu rodziców chłopca znaleziono ślady krwi, które zabezpieczono.

Prokuratorzy ustalili, że niemowlę było ofiarą przemocy ze strony ojca. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, grozi mu do pięciu lat wiezienia, na razie trafił na trzy miesiące do aresztu. Podejrzany złożył już wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy.

Sąsiedzi podkreślają, że rodzina nie wzbudzała żadnych podejrzeń.

Niestety, to nieodosobniony przypadek w ostatnim czasie >>>

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

A.
2016-11-08 13:13:55

Za mało dostał! Nie ma sprawiedliwości!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz