Mama uratowała dziecko przed psami - teraz SAMA WALCZY O POWRÓT DO PEŁNEJ SPRAWNOŚCI

Zwyczajny spacer zamienił się w dramatyczną walkę o życie dziecka. Mama własnym ciałem przysłoniła wózek z 9-miesięczną córeczką. Uratowała ją przed trzema agresywnymi psami, ale sama została dotkliwie ranna.

Katarzyna

Styczniowy spacer

Wtorek 13 stycznia 2015 roku, wyjątkowo pechowy dzień dla pani Katarzyny, mamy trójki dzieci. 41-letnia kobieta wyszła na spacer ze swoją 9-miesięczną córeczką Marysią. Nie wiadomo, dlaczego na ich drodze pojawiły się trzy, bardzo agresywne psy. Gdyby nie natychmiastowa reakcja mamy, psy zagryzłby płaczące ze strachu niemowlę. Kobieta osłoniła wózek z dzieckiem własnym ciałem. Uratowała dziecko, ale sama została pogryziona tak bardzo, że lekarze walczyli o jej życie. Psy dosłownie rwały mięso z jej łydek, lizały rany i krew – kobieta czuła, że psy ją jedzą. Walczyła tylko po to, aby psy nie zaatakowały jej dziecka. Decydujące były pierwsze godziny, pierwsza noc po tym dramatycznym wydarzeniu.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2015-10-05 08:52:35

re: Mama uratowała dziecko przed psami - teraz SAMA WALCZY O POWRÓT DO PEŁNEJ SPRAWNOŚCI

nie mam nic przeciwko psą na spacerze pod warunkiem ze mają kaganiec i są na smyczy a zwrocic uwagę zwlaszcza przy placu zabaw to panisko sie oburza przecież nie groźny, nie ugryzie... teraz to nie patrze od razu wzywam straż miejską lub policje przy tej osobie i to tak aby usłyszało! a szybciej zakłada i ucieka że nawet nie zdążają przyjechac :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz