Mamo, kup mi! - czyli jak ogarnąć urlopowy budżet?

Zatrzęsienie kuszących gadżetów dla dzieci na kolorowych straganach nad morzem, w górach i na Mazurach to koszmar dla rodzicielskiego portfela. Jak nie zbankrutować?

urlop z dzieckiem

Urlopowy budżet powinien przewidzieć dodatkowe atrakcje dla dzieci. Jednak kurorty bija po oczach wszystkim, co dla maluchów interesujące tak bardzo, że nie tylko łatwo o zawrót głowy, ale i o bankructwo. Automaty, warkoczyki, zabawki, maskotki itp. Czy da się przekonać malucha, że nie wszystko musi mieć bez płaczu i histerii?

Postaw się w sytuacji dziecka

Przed urlopem spróbuj na chwile pomyśleć o sytuacji z punktu widzenia dziecka. Wszelkie deptaki i targowiska to zbór bardzo wielu dźwięków, zapachów, kolorów, faktur, ludzi, w takim natężeniu bywa to ciężkie dla niejednego dorosłego. Podczas takiego "spaceru" mózg dziecka odbiera te tysiące bodźców sensorycznych, przez co szybciej się męczy i "głupieje", bo nie jest w stanie sobie poradzić z zaistniałą sytuacją. Pamiętaj, mózg twojego malucha dopiero się rozwija i uczy pojmować otaczający świat.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz