Matka mężczyzny z zespołem Downa żałuje, że nie dokonała aborcji [ZDJĘCIA]

`Zabiłabym go, gdybym mogła` - to szokujące wyznanie matki 47-letniego mężczyzny z zespołem Downa. Warto przeczytać do końca.

Gillian Relf

69-letnią Gillian Relf i jej 70-letniego męża Roy`a połączyła szczenięca miłość. Para pobrała się, a rok później Gillian zaszła w ciążę i na świat przyszedł ich pierwszy syn, Andrew. Małżeństwo tak pokochało rodzicielstwo, że już nie mogło się doczekać kolejnego dziecka. W czasach kiedy rodziła Gillian, nie wykonywało się badań krwi, które wykluczyłyby nieprawidłowości u płodu. Mimo tego, że kobieta miała złe przeczucia co do stanu zdrowia kolejnego dziecka, lekarze wmawiali jej, że histeryzuje i nie zgodzili się na przeprowadzenie amniopunkcji. Ich zdaniem zdrowa 22-latka była w strefie niskiego ryzyka urodzenia chorego dziecka.

Komentarze (176)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-11-07 17:52:06

Jak można żałować że się nie dokonało aborcji. Przecież to jej syn

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Amy
2016-11-07 12:45:18

Rozumiem doskonale, co ta kobieta musi czuć i podziwiam jej siłę. Ja już dawno bym wymiękła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jarolina
2016-11-05 20:05:56

jak można oddać swoje dziecko opiekując się nim kilka lat... tak po prostu , stwierdzić, że jestem zmęczona, i już mi się nie chce..... zmieniać dziecku środowisko..... kilka lat w domu potem w ośrodku, potem znowu w domu i tak w kółko.... jak mi się znudzi to oddam......masakra jakaś!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-04 17:22:54

Joanna

To jest kwestia sumienia. Nie wiem co bym zrobiła bo nikt tak naprawdę nie wie dopóki to go nie spotka... Ale uważam że nie powinno się zakazywac aborcji. Znane są nam przypadki kiedy matki pod presją społeczeństwa, rodziny etc. rodzą dzieci wbrew swojemu sumieniu a później dochodzi do tragedii... Mam syna. Kocham go najmocniej na świecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-04 17:21:41

Joanna

To jest kwestia sumienia. Nie wiem co bym zrobiła bo nikt tak naprawdę nie wie dopóki to go nie spotka... Ale uważam że nie powinno się zakazywac aborcji. Znane są nam przypadki kiedy matki pod presją społeczeństwa, rodziny etc. rodzą dzieci wbrew swojemu sumieniu a później dochodzi do tragedii... Mam syna. Kocham go najmocniej na świecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
2016-11-04 16:38:49

Nikt nie ma prawa nikogo osadzac jesli ktos zdecyduje sie na aborcje...nikt !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
rosek
2016-11-04 13:55:46

Czy ktoś z komentujących ma upośledzone dziecko/siostrę/brata? Jeżeli nie, to proszę nie wypowiadać, bo nie wiecie o czym piszecie. Rodzice/ rodzeństwo mają prawo do normalnego życia, a dziecko z chorobą Downa lub innym znaczącym upośledzeniem sprawia, że taka rodzina musi borykać z wielkim problemem. Przede wszystkim matka, która musi zajmować się dzieckiem 24/7, wyjście do głupiego sklepu jest problemem, dorosłe osoby z Downa wcale nie są milutkie, mężczyźni są agresy ... wni, odczuwają popęd seksualny. Wszyscy są tolerancyjny tylko na forach internetowych, a ciekawe czy widząc osobę z Downem w miejscu publicznym np. która się awanturuje, płacze i zaburza spokój innym ciekawe czy byliby tacy wyrozumiali. Większość z was pomyślałaby, że takie osoby powinno trzymać się w domach, a nie wyprowadzać do ludzi. I takie osoby trzyma się w domu/ośrodkach, spychając problem na rodzinę, opiekunów ignorując go. Co 8 osoba w Polsce jest niepełnosprawna, a czy widzi się w sferze publicznej takie osoby- owszem ale są, to nieliczne przypadki. Dziecko ma prawo do normalnego życia, a czy będąc ciężko upośledzonym ma takie prawo? Kiedy nie jest się w stanie samemu funkcjonować, założyć rodziny, mieć dzieci, pojechać na wakacje, pójść na zakupy, a w skrajnych przypadkach samemu się umyć czy załatwić? Gdybym wiedziała, że moje dziecko będzie miało downa dokonałabym aborcji. Życie jest tylko jedno, co ma z życia matka, która musi zajmować się swoim dzieckiem do swojej śmierci, co ma z życia dziecko z Downem, które nie może funkcjonować bez pomocy innych. Nikogo nie obchodzi, co się stanie z nim po śmierci rodziców, nikt wtedy nie oferuje pomocy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-07 09:30:36

Mylisz się. Mam siostrę z zespołem Downa, poza nią jeszcze trójkę zdrowego rodzeństwa i nikogo nie kochamy bardziej aniżeli właśnie jej. Od najmłodszych lat jest bystra, zdolna i bardzo emocjonalna. Oczywiście potrafi być również niebywale uparta, ale czy to aż taka straszna wada? Jesteście z innej epoki skoro uważacie, że choroba genetyczna warunkuje człowieka. Myślisz, że bez opieki i wychowania przez rodziców byłabyś taka, jak jesteś? Odmawiasz mężczyźnie prawa do popedu seksualnego tylko z uwagi na jego niepełnosprawność?! A czy to właśnie nie jest normalne i czysto ludzkie? Szkoda mi Ciebie i wszystkich innych, którzy zabiliby dla wygody.. czy aby na pewno możecie uważać siebie za ludzi? Zwierze byłoby lepszą matką od Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-07 12:12:33

Zwierzę porzuca swoje małe jeśli jest słabe więc bez sensu twoje porównanie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
2016-11-07 12:42:12

Tylko, że zwierzę zabiłoby lub porzuciło słabe młode żeby móc zapewnić większe szanse przetrwania silniejszym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-07 18:25:46

Co z tego ze masz takie rodzeństwo? a wiesz cokolwiek o byciu matka dla takiego dziecka? mój chłopak ma upośledzonego brata i nie odczuwa tego tak jak jego matka, zajmuje się nim i spędza z nim czas ale wcale nie tak czesto jak robi to ona.. tak samo ty. jestes siostra ale nie spedzasz kazdej minuty dnia z siostra i jestem tego pewna. Jego brat jest uparty, wybuchowy, agresywny i ma zaledwie 14 lat. Dzien jego matki polega glownie na spelnianiu zachcianek i kaprysów młodego które jesli nie beda spelnione zostana skwitowane napadem agresji i jawnej furii w ktorych caly czas dochodzi do rekoczynow w kierunku naszym i matki. Caly dzien to kupa wrzasku, nierozumienia, bezsilnosci i krzywdy rowniez nawet obcych osob bo uposledzony czlowiek nie ma takiej swiadomosci jak zdrowe dziecko. To ma byc zycie? Kazdą sekunde musi spedzac z dzieckiem które ma nadzwyczajne potrzeby, przy których trzeba robic wszystko a w zamian nie dostaje sie nawet milosci bo takie dziecko nie zna nawet takiego pojecia. Teściowa dzien w dzien łyka psychotropy i antydepresanty... naprawde kilka pierwszych tygodni ciazy w ktorych tak naprawde płód jest jeszcze tylko zlepem komórek, ma zważyć na naszym zyciu? Nie na roku nie na dwoch tylko kurwa na calym zyciu!? Wybaczcie ze uzywam wulgaryzmów ale nie moge zrozumieć takiego pierdolenia ludzi, ktorzy mieszaja z blotem kobiety dokonujace aborcji z przyczyn zdrowotnych... Czemu sami nie pojda do hospicjum i nie zobacza jak wyglada zycie z takimi uposledzonymi osobami!? czemu wszyscy jak widza chora osobe odwracaja wzrok bo nie wiedza jak maja sie zachowac, co powiedziec.. czemu nikt kurwa do hospicjum nie chodzi z usmiechem na ustach?! bo to kurwa zadna radosc. I wcale nie mowie tu o ludziach tam pracujacych ale o mękach osob uposledzonych, które nawet nie rozumieja swojego istnienia i nie maja normalnej swiadomosci. Jeżeli jesteś za zakazem calkowitym aborcji to obnoś się z tym dalej, ale zycze ci zebys kiedys poznala co znaczy byc matka takiego dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
magda
2016-11-04 11:21:58

Czy ktoś z komentujących ma upośledzone dziecko/siostrę/brata? Jeżeli nie, to proszę nie wypowiadać, bo nie wiecie o czym piszecie. Rodzice/ rodzeństwo mają prawo do normalnego życia, a dziecko z chorobą Downa lub innym znaczącym upośledzeniem sprawia, że taka rodzina musi borykać z wielkim problemem. Przede wszystkim matka, która musi zajmować się dzieckiem 24/7, wyjście do głupiego sklepu jest problemem, dorosłe osoby z Downa wcale nie są milutkie, mężczyźni są agresy ... wni, odczuwają popęd seksualny. Wszyscy są tolerancyjny tylko na forach internetowych, a ciekawe czy widząc osobę z Downem w miejscu publicznym np. która się awanturuje, płacze i zaburza spokój innym ciekawe czy byliby tacy wyrozumiali. Większość z was pomyślałaby, że takie osoby powinno trzymać się w domach, a nie wyprowadzać do ludzi. I takie osoby trzyma się w domu/ośrodkach, spychając problem na rodzinę, opiekunów ignorując go. Co 8 osoba w Polsce jest niepełnosprawna, a czy widzi się w sferze publicznej takie osoby- owszem ale są, to nieliczne przypadki. Dziecko ma prawo do normalnego życia, a czy będąc ciężko upośledzonym ma takie prawo? Kiedy nie jest się w stanie samemu funkcjonować, założyć rodziny, mieć dzieci, pojechać na wakacje, pójść na zakupy, a w skrajnych przypadkach samemu się umyć czy załatwić? Gdybym wiedziała, że moje dziecko będzie miało downa dokonałabym aborcji. Życie jest tylko jedno, co ma z życia matka, która musi zajmować się swoim dzieckiem do swojej śmierci, co ma z życia dziecko z Downem, które nie może funkcjonować bez pomocy innych. Nikogo nie obchodzi, co się stanie z nim po śmierci rodziców, nikt wtedy nie oferuje pomocy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magdalena
2016-11-04 09:54:05

Czy ktoś z komentujących ma upośledzone dziecko/siostrę/brata? Jeżeli nie, to proszę nie wypowiadać, bo nie wiecie o czym piszecie. Rodzice/ rodzeństwo mają prawo do normalnego życia, a dziecko z chorobą Downa lub innym znaczącym upośledzeniem sprawia, że taka rodzina musi borykać z wielkim problemem. Przede wszystkim matka, która musi zajmować się dzieckiem 24/7, wyjście do głupiego sklepu jest problemem, dorosłe osoby z Downa wcale nie są milutkie, mężczyźni są agresy ... wni, odczuwają popęd seksualny. Wszyscy są tolerancyjny tylko na forach internetowych, a ciekawe czy widząc osobę z Downem w miejscu publicznym np. która się awanturuje, płacze i zaburza spokój innym ciekawe czy byliby tacy wyrozumiali. Większość z was pomyślałaby, że takie osoby powinno trzymać się w domach, a nie wyprowadzać do ludzi. I takie osoby trzyma się w domu/ośrodkach, spychając problem na rodzinę, opiekunów ignorując go. Co 8 osoba w Polsce jest niepełnosprawna, a czy widzi się w sferze publicznej takie osoby- owszem ale są, to nieliczne przypadki. Dziecko ma prawo do normalnego życia, a czy będąc ciężko upośledzonym ma takie prawo? Kiedy nie jest się w stanie samemu funkcjonować, założyć rodziny, mieć dzieci, pojechać na wakacje, pójść na zakupy, a w skrajnych przypadkach samemu się umyć czy załatwić? Gdybym wiedziała, że moje dziecko będzie miało downa dokonałabym aborcji. Życie jest tylko jedno, co ma z życia matka, która musi zajmować się swoim dzieckiem do swojej śmierci, co ma z życia dziecko z Downem, które nie może funkcjonować bez pomocy innych. Nikogo nie obchodzi, co się stanie z nim po śmierci rodziców, nikt wtedy nie oferuje pomocy. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sara
2016-11-07 12:00:31

Nie poprostu kobieto zastanow sie co piszesz!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2016-11-03 20:06:40

Niektóre kobiety traktują dzieci jak zabawki. Ładne i zdrowe TAK. Chore, brzydkie, z rysą już NIE. Najlepiej qrwa oddać, zabić a może jeszcze lepiej sprzedać. Czysty egoizm. Dzieci które rosną w naszym brzuchu to już nasze dzieci. Te dzieci już się kocha jakie one by nie były. Bez oka bez ręki czy głuche, ślepe, czy z zespołem downa. One też potrzebują miłości. To nie ich wina że takie są. Im też jest ciężko, nie tylko rodzicom. Ale trzeba dać im wsparcie i koc ... hać ich jak te zdrowe dzieci. Dzieci które urodziły się zdrowe i nabyły daną chorobę lub rozwinęła się w późniejszym czasie to też już do wyrzucenia? Ps. Jestem matką 2 zdrowych dzieci i 1 chorego. Tego trzeciego kocham jeszcze bardziej. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta
2016-11-03 21:38:21

Brawo!! Miło czytać takie rzeczy:-) Życzę zdrówka dla wszystkich Twoich dzieciaczków. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-11-04 14:31:46

Tych chorych, którymi się zajmujesz na codzień, także:))

Tych chorych, którymi się zajmujesz na codzień, także:))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz