Moje chusteczki nawilżane - MyBaby Tami

By być w stu procentach eko i mieć pewność, że skóra maluszka nie jest narażona na nic złego, najlepiej nie używać mokrych chusteczek, a zastąpić je watą i ciepłą wodą. Ale czy wyobrażacie sobie życie bez chusteczek nawilżanych? Ja już nie.

Rossnet

Przez półtora roku używałam chusteczek Huggies Pure. Jeśli wnikniecie w opisy składów mokrych chusteczek dostępnych na rynku, to z łatwością zauważycie, że Huggies produkuje chusteczki najmniej najeżone szkodliwą chemią (taką jak parabeny) i konserwantami. Dlatego taki był mój wybór. Od wczoraj jednak będę używała chusteczek MyBaby Tami. Do kupienia są w Rossmanie, a do przetestowania ich zachęciła mnie niska, promocyjna cena - 3,99 zł za opakowanie 54 sztuki (cena regularna 4,99 zł). Jakie są MyBaby Tami?

Chusteczki MyBaby Tami, które wybrałam (wersja ultraSensitive) są dostatecznie nawilżone. Z łatwością czyszczą skórę maluszka, bez pocierania. Dość łatwo wyjmują się z opakowania. Zdarza się, że wyciągnie się kilka za jednym razem, ale, i tu przez porównanie z Huggies daję dodatkowy punkt – nie rozrywają się przy wyciąganiu. Nie rozciągają się i są odpowiedniej grubości - łatwo chwycić je w dłoń, nie wyślizgują się. Nie mają nieprzyjemnego zapachu, sprawiają wrażenie, jakby były zwykłą bawełnianą ściereczką namoczoną w wodzie. Więc jak wygląda ich skład?

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz