Nasze prababcie także to robiły! O karmieniu piersią w dawnych czasach [ZDJĘCIA]

Karmienie piersią jest z nami od zawsze. To coś ważnego, naturalnego i normalnego - i są na to dowody! Zobacz, jak kobiety karmiły piersią w minionych epokach.

karmienie piersią w dawnych czasach

Karmienie piersią w dawnych czasach

Karmienie piersią jest stare jak świat! Można śmiało powiedzieć, że to karmienie piersią zapewniło nam przetrwanie. Przez wiele wieków nie było żadnej innej alternatywy dla karmienia naturalnego. Oczywiście ludzie starali się wymyślić jakiś skuteczny sposób, który zastąpiłby karmienie piersią. Szacuje się, że tylko 1-2% kobiet miało poważne problemy z laktacją, które sprawiły, że karmienie piersią było niemożliwe. Co wtedy? W miastach funkcjonował zawód „mamki”, kobiety, która karmiła piersią nie swoje dzieci za pieniądze. Na wsiach sprawa była prostsza: dziecko zanosiło się do sąsiadki, kuzynki, ciotki, która miała pokarm w piersiach. Nierzadko próbowano podawać niemowlakowi mleko krowie lub kozie, najczęściej rozcieńczano je wodą ze studni. Próbowano przygotowywać kleiki na bazie mleka krowiego. Niestety, to nie zawsze służyło dziecku: maluchy karmione krowim mlekiem częściej chorowały. 

Mleko modyfikowane – skąd się wzięło?

Mleko w proszku powstało dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Wymyślił je niemiecki chemik Henri Nestle, to on stworzył pierwszą mieszankę: ze zboża i szwajcarskiego mleka. Napój dobrze się przyjął. W tamtych czasach śmiertelność wśród dzieci była ogromna, wiele z nich umierało na skutek niedożywienia, najmniejsze szanse na przeżycie miały porzucone noworodki lub niemowlaki, dla tych biednych dzieci trudno było znaleźć dobre zastępstwo matczynej piersi. W tamtych czasach ta mieszanka uratowała wiele z nich. Mieszanka powstawała na bazie mleka krowiego – najbardziej podobnego do kobiecego, łatwo dostępnego i taniego. Cały czas udoskonalano skład produktu. Od początku XX wieku i aż do lat 70. trwała propaganda karmienia mlekiem w proszku – dziecko już po porodzie otrzymywało mieszankę, a mama tabletki na zatrzymanie laktacji. To sprawiło, że przez wiele lat powstawały organizacje wspierające kobiety karmiące piersią. Dziś również mają wiele pracy!

Zobacz na zdjęciach w naszej galerii, jak kiedyś karmiono piersią. Publiczne karmienie piersią było czymś normalnym: kobiety karmiły w kościele, na plaży, w poczekalni i na przystanku autobusowym. Najwybitniejsi malarze portretowali kobiety karmiące piersią. 

md

Komentarze (5)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

jamajka
2016-04-07 11:01:31

re: Nasze prababcie także to robiły! O karmieniu piersią w dawnych czasach [ZDJĘCIA]

Zdjecia sa po prostu przecudne! Szkoda tylko ze teraz tego typu fotki uznaje sie za zbytnie epatowanie nagoscia i usuwa z instagrama czy fejsa. Paranoja jakas. Sama jestem dumna z tego, ze karmie piersia i nie zamierzam sie z tym chowac po katach. Poczatki zreszta byly mega trudne. Mala ssala tak mocno, ze nie umialam wytrzymac. Bylam wytrwala ale potem zaczelo mi brakowac pokarmu i z tym juz byla niezla masakra. Chwytalam sie roznych rozwiazan, bo bardzo chcialam zostac przy kp. W koncu pomogl ... jakis preparat ze slodem jeczmiennym, wiec jezeli macie jakies problemy laktacyjne, polecam wlasnie slod! trzymajcie sie mamy karmiace! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zelka
2016-04-08 15:59:35

o kurczę, nie wiedziałam nawet, że można mieć aż takie problemy z kp :( no ale fajnie, że w końcu sobie poradziłaś. z preparatów ze słodem kojarzę akurat tylko femaltiker. używała go moja kuzynka i podobno rzeczywiście pomagał

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
olkak
2016-01-21 09:05:30

re: Nasze prababcie także to robiły! O karmieniu piersią w dawnych czasach [ZDJĘCIA]

Dla mnie karmienie dziecka piersią jest bardzo ważne i mysle ze dla kazdej matki powinno byc. Jasne ze sa czasami sytuacje ze matka nie ma pokarmu ale bardzo czesto tez sie slysze ( nie bede karmic bo to boli,nie chce bo to fuj)i wiele kobiet w tym przypadku zasusza pokarm. Bardzo czesto nastawienie przyszlej matki zalezy od ginekologa i to w jaki sposob prowadzi ciaze. Czy uswiadamia pacjentke czy nie. Ja mialam bardzo fajnego ginekologa ktorego znalazlam tutaj [url=http://znajdzlekarza.pl/]z ... najdź lekarza w swoim mieście[/url] Ty rowniez umów sie na wizte.Ja jestem szczesliwa mamą dzieki dobremu specjaliscie ktory idelanie prowadzil mi ciaze i uswiadomil jak wazne jest karmienie dziecka piersia. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-01-21 15:48:52

a ja nie karmiłam piersią, czułam wstręt do samej siebie, "że coś mi cieknie", nie wiem skąd się to wzięło ale już odkąd pamiętam wzdrygał mnie ten widok, obrzmiałe piersi, popękane brodawki, jak karmiły ciotki, siostra, kuzynki i nie czułam żadnego przypływu miłości jak pojawił się mój maluszek, raczej jeszcze bardziej wkurzyło mnie to że zaczyna ssac, ze nieudolnie że "gryzie" (wiecie o co mi chodzi) źle się z tym czułam, nie czułam się o dziwo kobietą tylko jak jakaś krowa serio. W końcu powiedziałam DOŚĆ, odstawiłam dziecko, poprosiłam o lek, oczywiście kłócąc się z połową rodziny " bo jak to tak, zła matka" i jestem TERAZ szczęśliwa, syn ma 4 lata jak na razie odpukać jest zdrowy i wieź mamy bardzo dobrą :) przynajmniej nie miałam problemu zostawić go z kimś innym i wyjść na parę godzin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
2016-01-21 18:11:35

Taaaa, bo gdybyś nie zareklamowała strony, to byłabyś nieszczęśliwą mamą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz