Niechciane porady innych mam, czyli rzecz o tym, jak brudny telewizor Agnieszki Sienkiewicz wywołał burzę w sieci

Jesteście spostrzegawcze? W tekście znajdziecie zdjęcie. Zgadnijcie, do czego internautka mogła się w nim przyczepić?

mama radzi

A zaczęło się od brudnego telewizora... Właścicielką owego telewizora jest Agnieszka Sienkiewicz – aktorka znana z licznych seriali telewizyjnych. W kwietniu tego roku urodziła ona pierwsze dziecko – córeczkę Zosię. Niedawno opublikowała na Instagramie zdjęcie, na pierwszym planie którego znajduje się ona i stópki maluszka. Wokół bałagan typowy dla domów, w których są małe dzieci. Opis zdjęcia brzmi: "Macierzyństwo to najwspanialsza przygoda". Pod spodem ktoś zamieścił komentarz: "I brudny telewizor". Kasia Sienkiewicz podeszła do komentarza z poczuciem humoru, pisząc, że widocznie nie jest perfekcyjną panią domu.

Za to fani nie zostawili na osobie komentującej suchej nitki! Dzielnie stawali w obronie aktorki i radzili jej, by nie przejmowała się bzdurami. Nikt nie mógł zrozumieć, jak na zdjęciu opisującym piękno macierzyństwa ktoś może zwrócić uwagę na brudny telewizor i nie omieszkać o tym wspomnieć autorce posta!

Diabeł tkwi w szczegółach

Dobrze, ale ten tekst wcale nie miał być o Agnieszce Sienkiewicz i jej telewizorze. Będzie o czepianiu się. W internecie czepiają się człowieka dosłownie o wszystko. Jeśli nawet wstawisz zdjęcie, na którym nie ma się do czego przyczepić, zawsze znajdzie się czyjeś bystre oko, które dostrzeże coś takiego jak ten nieszczęsny, brudny telewizor. Post jest zupełnie o czym innym, a ktoś znajduje kompletnie nieistotną rzecz, do której można się przyczepić. Zrozumiałe, że w tym wypadku komentująca nie miała zamiaru być złośliwa, jednak po co w ogóle taki tekst? Nic istotnego w nim nie ma, a na miejscu byłby jedynie w sytuacji, gdyby zdjęcie było reklamą ściereczek do telewizorów.

A już najbardziej ze wszystkich w czepianiu się szczegółów celują mamusie. Nawet, jeśli na zdjęciu nie ma zupełnie nic niewłaściwego, to one i tak znajdą. Jesienne tarzanie się z maluchem w liściach? Pada komentarz innej matki: a gdzie czapka? Choćby nie wiedziała, kiedy i w jaką pogodę było robione zdjęcie, to i tak się przyczepi. Pamiętajcie, że na rady innych mam można liczyć absolutnie zawsze. A co, jeśli tych rad nie potrzebujemy? Nic nie szkodzi, one i tak chętnie doradzą, nie trzeba ich zaraz prosić o radę, żeby ją otrzymać.

zg

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz