OCZAMI POŁOŻNEJ: Mniejsze zło

Zawsze mam dylemat: pilnować, aby pacjentki nie paliły papierosów, czy przymknąć oko i udawać, że nie czuję smrodku tytoniu? Spójrzcie na ten temat z mojej perspektywy...

palenie

Dostaje pod opiekę pacjentkę po porodzie i zajmuję się jej dzieckiem. Jest to okres połogu i moje działania muszę ukierunkować na edukację i wdrożenie prawidłowej pielęgnacji dziecka przez matkę. Zachęcam do karmienia piersią i pomagam w razie problemów. Muszę szczerze przyznać, że większość matek palących papierosy, wybiera karmienie noworodka mieszanką sztuczną. Chyba wynika to z ich niecierpliwości i pewnego rodzaju niepokoju wewnętrznego. I tu często zgadzam się z ich decyzją o przejściu na karmienie sztuczne, bo po co faszerować malucha nikotyną z mleka matki? Wiem przecież, że kobietka ciągle wędruje na papierosa. Nie może wytrzymać nawet trzech dni pobytu w szpitalu bez dymka.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz