OCZAMI POŁOŻNEJ: Scenariusze pisane przez życie

Porodówka to niekiedy scena rozgrywania się scenariuszy na miarę Romea i Julii czy wenezuelskiej telenoweli.

ciąża

Siedzę przed telewizorem z rodziną i oglądam jakiś bzdurny film. Według mnie bzdurny, bo rodzinka ogląda z pełnym zainteresowaniem. Film jest z "medycznym" scenariuszem, walka o życie, reanimacja i takie tam. Mnie drażni sztuczność i "profesjnalne" kwestie aktorów. Wszystko nienaturalne i "głupie". Oczywiście krytykuję i marudzę, więc rodzinka mnie strofuje. "Tacy ratownicy to mają ciekawą pracę, a u ciebie to tylko nudy, parcie i wrzaski, nic romantyzmu".

Oj, mylisz się, kochana rodzino! Życie pisze takie scenariusze, że nawet ci od wenezuelskich seriali by tego nie wymyślili. Są i romantyczne historie, kłótnie rodzinne jak w Veronie, dramaty, ale też komedie omyłek. Cała paleta ludzkich losów.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz