Gdy spokojnie śpisz z dzieckiem w domu, oni plądrują twoje mieszkanie! Uwaga na zuchwałe kradzieże!

Metoda "na klamkę" - na czym polega?

kradzież

Policja poszukuje kobiety, która w ubiegłym tygodniu okradła mieszkanie na warszawskiej Ochocie. Sposób, w jaki to zrobiła, przyprawia o ciarki na ciele. Jak zarejestrowały kamery monitoringu, kobieta weszła do budynku nad ranem, pojawia sie po jakimś czasie ponownie wychodząc z budynku tym razem z torbą.

"Pomiędzy godziną 5.38 a 6:02 rano monitoring trzech kamer pokazuje, jak kobieta sprawdza teren, po czym maskuje się we wnęce korytarza i udaje w stronę naszego mieszkania" – napisała na Facebooku okradziona lokatorka. – "Na około 10 minut ginie z pola widzenia kamery. Po tym czasie wychodzi z mieszkania, zakładając torbę na ramię".

Jak się okazało, kobieta ukradła tablet Sony z mieszkania pani Magdaleny, jak napisała okradziona na Facebooku, w całej sytuacji jest coś jeszcze bardziej przerażającego …

Komentarze (4)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2016-10-29 23:13:00

Zostałam okradziona w ten sam sposób w biały dzień. Mąż wyszedł z domu prosząc bym zamknęła za nim drzwi. Pisałam w tym czasie ważny dokument więc chciałam dokończyć dosłownie 3 zdania żeby nie wybić się z rytmu. W tym czasie usłyszałam ciche kroki, myślałam że mi się wydaje bądź mąż czegoś zapomniał i chce mnie wystraszyć. Gdy wyszłam na korytarz zobaczyłam zamykające się drzwi. Gdy wybieglam na klatkę schodową stała tam kobieta pochodzenia rumuńskiego. ... W momencie gdy zobaczyła moją skromną figurę, cofneła się i chciała mnie wepchnąć do środka i pewnie wejść ze mną do mieszkania. Na szczęście udało mi się zamknąć przed nią drzwi. Z domu zginęła gotówka. Od razu pojechałam na policję gdzie usłyszałam ze miałam dużo szczęścia gdyż takie osoby mają często przy sobie ostre narzędzie. Sytuacja miała miejsce w sobotę, gdy w poniedziałek policja przesłuchiwała sąsiadów okazało się ze w ciągu 3 dni było kilkanaście zgłoszeń dotyczących tej samej złodziejki. Niestety po krótkim czasie sprawa została umorzona z powodu nie znalezienia sprawcy. Śmieszne bo ta pani wciąż buszuje po osiedlu, sama widziałam ją 3 razy w krótkim czasie. W takich przypadkach naprawdę nie chodzi o skradzione rzeczy tylko o brak bezpieczeństwa. Ja bałam się wszystkiego... Nawet pójścia wieczorem do sklepu czy toalety gdy w domu nie było męża. Jedynym lekarstwem była przeprowadzka na nowe osiedle całe w monitoringu... Pieniądze rzecz nabyta ale poczucie bezpieczeństwa ciężko we własnym domu ciężko odzyskać... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-10-29 22:46:41

Zostałam okradziona w ten sam sposób w biały dzień. Mąż wyszedł z domu prosząc bym zamknęła za nim drzwi. Pisałam w tym czasie ważny dokument więc chciałam dokończyć dosłownie 3 zdania żeby nie wybić się z rytmu. W tym czasie usłyszałam ciche kroki, myślałam że mi się wydaje bądź mąż czegoś zapomniał i chce mnie wystraszyć. Gdy wyszłam na korytarz zobaczyłam zamykające się drzwi. Gdy wybieglam na klatkę schodową stała tam kobieta pochodzenia rumuńskiego. ... W momencie gdy zobaczyła moją skromną figurę, cofneła się i chciała mnie wepchnąć do środka i pewnie wejść ze mną do mieszkania. Na szczęście udało mi się zamknąć przed nią drzwi. Z domu zginęła gotówka. Od razu pojechałam na policję gdzie usłyszałam ze miałam dużo szczęścia gdyż takie osoby mają często przy sobie ostre narzędzie. Sytuacja miała miejsce w sobotę, gdy w poniedziałek policja przesłuchiwała sąsiadów okazało się ze w ciągu 3 dni było kilkanaście zgłoszeń dotyczących tej samej złodziejki. Niestety po krótkim czasie sprawa została umorzona z powodu nie znalezienia sprawcy. Śmieszne bo ta pani wciąż buszuje po osiedlu, sama widziałam ją 3 razy w krótkim czasie. W takich przypadkach naprawdę nie chodzi o skradzione rzeczy tylko o brak bezpieczeństwa. Ja bałam się wszystkiego... Nawet pójścia wieczorem do sklepu czy toalety gdy w domu nie było męża. Jedynym lekarstwem była przeprowadzka na nowe osiedle całe w monitoringu... Pieniądze rzecz nabyta ale poczucie bezpieczeństwa ciężko we własnym domu ciężko odzyskać... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-10-29 19:42:48

Zostałam okradziona w ten sam sposób w biały dzień. Mąż wyszedł z domu prosząc bym zamknęła za nim drzwi. Pisałam w tym czasie ważny dokument więc chciałam dokończyć dosłownie 3 zdania żeby nie wybić się z rytmu. W tym czasie usłyszałam ciche kroki, myślałam że mi się wydaje bądź mąż czegoś zapomniał i chce mnie wystraszyć. Gdy wyszłam na korytarz zobaczyłam zamykające się drzwi. Gdy wybieglam na klatkę schodową stała tam kobieta pochodzenia rumuńskiego. ... W momencie gdy zobaczyła moją skromną figurę, cofneła się i chciała mnie wepchnąć do środka i pewnie wejść ze mną do mieszkania. Na szczęście udało mi się zamknąć przed nią drzwi. Z domu zginęła gotówka. Od razu pojechałam na policję gdzie usłyszałam ze miałam dużo szczęścia gdyż takie osoby mają często przy sobie ostre narzędzie. Sytuacja miała miejsce w sobotę, gdy w poniedziałek policja przesłuchiwała sąsiadów okazało się ze w ciągu 3 dni było kilkanaście zgłoszeń dotyczących tej samej złodziejki. Niestety po krótkim czasie sprawa została umorzona z powodu nie znalezienia sprawcy. Śmieszne bo ta pani wciąż buszuje po osiedlu, sama widziałam ją 3 razy w krótkim czasie. W takich przypadkach naprawdę nie chodzi o skradzione rzeczy tylko o brak bezpieczeństwa. Ja bałam się wszystkiego... Nawet pójścia wieczorem do sklepu czy toalety gdy w domu nie było męża. Jedynym lekarstwem była przeprowadzka na nowe osiedle całe w monitoringu... Pieniądze rzecz nabyta ale poczucie bezpieczeństwa ciężko we własnym domu ciężko odzyskać... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2016-10-29 17:55:57

Zostałam okradziona w ten sam sposób w biały dzień. Mąż wyszedł z domu prosząc bym zamknęła za nim drzwi. Pisałam w tym czasie ważny dokument więc chciałam dokończyć dosłownie 3 zdania żeby nie wybić się z rytmu. W tym czasie usłyszałam ciche kroki, myślałam że mi się wydaje bądź mąż czegoś zapomniał i chce mnie wystraszyć. Gdy wyszłam na korytarz zobaczyłam zamykające się drzwi. Gdy wybieglam na klatkę schodową stała tam kobieta pochodzenia rumuńskiego. ... W momencie gdy zobaczyła moją skromną figurę, cofneła się i chciała mnie wepchnąć do środka i pewnie wejść ze mną do mieszkania. Na szczęście udało mi się zamknąć przed nią drzwi. Z domu zginęła gotówka. Od razu pojechałam na policję gdzie usłyszałam ze miałam dużo szczęścia gdyż takie osoby mają często przy sobie ostre narzędzie. Sytuacja miała miejsce w sobotę, gdy w poniedziałek policja przesłuchiwała sąsiadów okazało się ze w ciągu 3 dni było kilkanaście zgłoszeń dotyczących tej samej złodziejki. Niestety po krótkim czasie sprawa została umorzona z powodu nie znalezienia sprawcy. Śmieszne bo ta pani wciąż buszuje po osiedlu, sama widziałam ją 3 razy w krótkim czasie. W takich przypadkach naprawdę nie chodzi o skradzione rzeczy tylko o brak bezpieczeństwa. Ja bałam się wszystkiego... Nawet pójścia wieczorem do sklepu czy toalety gdy w domu nie było męża. Jedynym lekarstwem była przeprowadzka na nowe osiedle całe w monitoringu... Pieniądze rzecz nabyta ale poczucie bezpieczeństwa ciężko we własnym domu ciężko odzyskać... Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz