Przedszkolaki uciekają z przedszkoli

W pierwszym tygodniu nowego roku szkolnego troje dzieci uciekło z różnych przedszkoli: w Wałbrzychu 3-latek, w Nowej Rudzie 2,5-latek, w Sulechowie 2,5-latka. Pierwszy maluch sam wrócił do domu już pierwszego września. O tych trzech przypadkach wiemy, bo doniosły nam o nich media. Ale możemy tylko przypuszczać, że takie rzeczy zdarzają się częściej.

preschooler

Wrześniowe zamieszanie

Kto był w przedszkolu pierwszego września ten wie, co tam się dzieje. Rano dzieci płaczem żegnają rodziców, zwłaszcza maluchy, które przyszły do przedszkola pierwszy raz. W południe zjawiają się pierwsi rodzice, którzy czekają na dziecko. Jest głośno, gwarno, duszno. Nauczycielki nie mają lekko, pierwszego dnia nie wiadomo, którego malucha pocieszać. Pewien 3-latek z Wałbrzucha po kilkunastu minutach pobytu w przedszkolu, wrócił do domu babci. Babcia mieszka bardzo blisko przedszkola, ale trzeba przejść przez ruchliwe skrzyżowanie. Maluchowi udało się, drogę do domu babci pokonał bezbłędnie. Dlaczego w ogóle wyszedł z przedszkola? Nauczycielka w tym czasie była w łazience z innymi dziećmi. Babcia przyszła do przedszkola, żeby wyjaśnić sytuację. Okazało się, że nikt nie zauważył, że w grupie brakuje jej wnuczka. Tata wezwał policję. Dyrektorka zwolniła nauczycielkę, a kuratorium kontroluje placówkę.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kinga
2015-09-14 20:52:03

re: Przedszkolaki uciekają z przedszkoli

Mysle ze tylko spokoj i zrozumienie jest tutaj dobrym doradca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz