Przypadkiem zatrzasnęła niemowlę w samochodzie

Mieszkanka Nowego Sącza przeżyła koszmar. Malec płakał, gdy ta nie mogła się dostać do auta.

dziecko w foteliku

Przez ostatnie kilka miesięcy docierały do nas przerażające historie o dzieciach zamkniętych w samochodach. Zapomniane maluszki w upale cierpiały, a dla niektórych z nich kończyło się to tragicznie. Jednak ta historia jest zupełnie inna.

Mieszkanka Nowego Sącza przeżyła chwile grozy, gdy zatrzasnęła własne dziecko w samochodzie. Kobieta nie zapomniała o swoim synku, a centralny zamek w samochodzie zrobił jej nieprzyjemną "niespodziankę".

Kobieta zamierzała pojechać z trzymiesięcznym synkiem w podróż. Umieściła dziecko w foteliku i zatrzasnęła drzwi. Po chwili zorientowała się, że samochód jest całkowicie zamknięty. Drzwi od strony dziecka sama zablokowała, a drzwi od strony kierowcy się zatrzasnęły...kluczyki były w samochodzie. W samochodzie zatrzasnęły się także telefon i klucze do mieszkania. Załamana kobieta nie wiedziała co robić. Ponieważ było bardzo wcześnie, na osiedlu nie było nawet przypadkowych przechodniów. Gdyby tego było mało, zniecierpliwiony malec zaczął płakać. Kobiecie na ratunek przybył sąsiad, który młotkiem wybił szybę w samochodzie.

Kobieta dzieli się swoją historią, by przestrzec innych rodziców: automatycznie zamykane drzwi mogą być zawodne. Czasem niechcący można zamknąć centralny zamek i uwięzić dziecko w pojeździe. Dlatego zawsze wpinając dziecko w fotelik, zostawiajmy drugie drzwi uchylone.

db

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz