Relacje z bliskimi i partnerem po urodzeniu dziecka

Jak ułożyć wszystko "od nowa" po tak dużej życiowej zmianie, jaką jest powiększenie rodziny?

family

Przyjście na świat dziecka nie tylko wprowadza wiele zmian w relacje między partnerami, ale także ma wpływ na ich życie towarzyskie. Wiele z Was może zastanawiać się, jak pogodzić obowiązki, jakie wynikają z przyjścia na świat Waszego maluszka z życiem towarzyskim albo chociaż po prostu znaleźć chwilę prywatności dla siebie i partnera.   

Niezależnie od tego, jak blisko byłaś ze swoim partnerem przed porodem, po nim mogłaś zauważyć, że oddaliliście się od siebie. Twój partner może poczuć, że poświęcasz mu za mało czasu, a ty możesz odebrać jego reakcje jako brak wsparcia. Nie należy jednak się tym martwić, gdyż czas, w którym dziecko wymaga poświęcenia mu całej swej energii fizycznej i emocjonalnej bez reszty, w końcu minie. W międzyczasie starajcie się znaleźć chwilę dla siebie, kiedy tylko możecie. Oboje musicie poradzić sobie z ze zmianami jakie zachodzą w waszym życiu, a życzliwa rozmowa o nich z najbliższą  osobą może zdziałać cuda. Pamiętaj też, że niezależnie od tego, jak bliscy sobie jesteście, Twój partner nie musi umieć czytać w Twoich myślach! Jeśli potrzebujesz pomocy od niego w jakiejś sprawie lub musisz przedyskutować problematyczną dla Was kwestię, nie bój się mu o tym powiedzieć.

Pamiętaj także o swoich potrzebach. Bardzo ważna jest też szczerość w tej kwestii. Jeśli potrzebujesz się przytulić lub porozmawiać, nie wahaj się o tym jasno komunikować swojemu partnerowi.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-07-10 14:45:35

re: Relacje z bliskimi i partnerem po urodzeniu dziecka

U nas wszystko zniszczyli tescie nie uszanowali mojegi złego samopoczucia wyryaali mi dziecko BO CHIDZ DO BABCI a jak maly spal to wszystko robili by wstal albo dzwonili czy spi jak tak to za ile wstanue do pomicy nie było nikogo a tatus ?? Motor sobie kupił i tez mial w d dziecko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz