REPORTAŻ: Ciąża z zaskoczenia, zupełnie nowe życie

Dziecko zaskoczyło je w najmniej odpowiednim momencie życia, ale dało więcej radości niż wysokie szpilki, których nie kupiły, licealne imprezy, których nie zaliczyły i wakacje, na które nie pojechały…

ciąża

Trzy kobiety, trzy nieplanowane ciąże. Beztroska nastolatka, której jedynym problemem był do tej pory dylemat, w co się ubrać do szkoły; zaradna 30-latka z telefonem przy uchu, aktówką pod ręką i ułożonym w głowie planem na kilka najbliższych lat; 44-latka z syndromem opuszczonego gniazda. Co je łączy? Ogromna dawka szczęścia, którą otrzymały w zupełnie niespodziewany sposób!

Córeczka to jedyna pewna rzecz w moim życiu

Magda, drobna brunetka z nogami do nieba, już w liceum przysięgła sobie, że nie będzie mieć dzieci. Widok spracowanej, nieszczęśliwej mamy, która poświęciła całe życie wychowaniu czterech córek skutecznie zniechęcał ją do macierzyństwa.  Poza tym Magda pragnęła w życiu czegoś więcej niż domku z ogródkiem, gromadki pociech i małego fiata. Miała ambicje, wielkie plany na przyszłość – marzyła jej się prywatna kancelaria albo biuro architektoniczne. Gdy zdała maturę, postanowiła jednak wybrać dziennikarstwo w Warszawie. – Chciałam się wyrwać, dusiłam się w małym mieście, gdzie jedynym słusznym wyborem dla młodej dziewczyny był wystawny ślub na oczach ciekawskich sąsiadów. Podczas gdy moje koleżanki postanowiły poszukać pracy w okolicy i pielęgnować szkolne miłości, ja postawiłam wszystko na jedną kartę. Najpierw dostałam się na studia, potem wyjechałam na trzy miesiące do Londynu, żeby zarobić na stancję – wspomina.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz