Rozstępy, obwisła skóra, blizny po cesarce? Nie ma się czego wstydzić! [ZDJĘCIA]

Zadajmy kłam przekonaniu, że rozstępy lub jakiekolwiek inne fizyczne niedociągnięcia mogą choć trochę decydować o naszym poczuciu własnej wartości. #LoveYourLines

a

#LoveYourLines (pokochaj swoje rozstępy) - pod tym hashtagiem kryje się akcja mediów społecznościowych, zainicjowana jakiś czas temu przez dwie mamy na Instagramie, która ma na celu między innymi podkreślenie faktu, że za niedoskonałościami ciała każdej kobiety kryje się jakaś historia - jedyna i niepowtarzalna. Historia dojrzewania, historia macierzyństwa, chorób, zmagania z samą sobą, historia życia...

Kobiety zazwyczaj traktują swoje rozstępy jak jeden z najgorszych defektów kosmetycznych, walczą z nimi, ukrywają je. Nic dziwnego, skoro to samo, z tym że przy użyciu komputerowych programów do obróbki zdjęć, robią graficy, kiedy chcą pokazać jakiekolwiek kobiece ciało. W "oficjalnym" kobiecym świecie brak jest miejsca na niedoskonałości.

Mamy, które rozpoczęły akcję na Instagramie chcą zadać kłam przekonaniu, że piękne są tylko sztuczne kobiety z wygładzonymi w photoshopie ciałami, bez jednej skazy, rozstępu czy fałdki. Że to właśnie jest w nas piękne, co naturalne i to właśnie naturalne piękno odróżnia nas od innych. Że poczucie własnej wartości może budować u nas także fizyczna niedoskonałość, zza której wysuwa się na pierwszy plan nasze macierzyńskie, bezcenne doświadczenie.

Ostatnio akcja nabrała nowego tempa, ponieważ modelka Chrissy Teigen wrzuciła na Instagrama zdjęcie swoich ud pokrytych rozstępami. Podkreślmy - zgrabnych, szczupłych nóg. Złośliwi komentatorzy i tak podsumowali ją w podły sposób: "jest gruba".

Czy to jest naprawdę takie ważne, czy ktoś jest gruby czy chudy? (Jest ważne na pewno w kontekście zdrowotnym, ale czy pod innymi względami również?) Czy ktokolwiek ma prawo w ogóle decydować o tym, kto jest piękny, a kto nie? Dzięki takiej inicjatywie jak #loveyourlines, rozpoczętej przez matki, które celebrują prawdziwe kobiety, prawdziwe ciała i prawdziwe, zdrowe samouwielbienie, inne mamy mogą śmiało powiedzieć publicznie swoim prześladowcom: "pocałujcie się w nos!".

Na następnych stronach obejrzyjcie zdjęcia z bloga #loveyourlines i poznajcie historie matek, które się za nimi kryją.

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz