Zmęczenie matki doprowadziło do prawdziwej tragedii [FOTO]

Zdaniem specjalistów, niedobór snu w połączeniu z innymi czynnikami mógł przyczynić się do swoistego zaburzenia pamięci, czyli inaczej syndromu zapomnianego dziecka.

Noah Zunde

Koroner australijskiego stanu Victoria bada śmierć dwójki dzieci, które zostały nieumyślnie pozostawione przez rodziców w samochodach. Jednym z nich jest 22-miesięczny Noah Zunde. Chłopiec został znaleziony na tylnym siedzeniu samochodu przed centrum opieki nad dziećmi w Kyneton w Australii w lutym 2015 roku. Matka dziecka była przekonana, że podrzuciła malucha do żłobka. Kiedy przyjechała go odebrać była zaskoczona, kiedy opiekunka poinformowała ją, że nie oddała dziecka pod ich opiekę. Rozpoczęły się poszukiwania chłopca, którego ostatecznie znaleziono w samochodzie.

Dziecko zmarło w wyniku przegrzania. Temperatura jego ciała wynosiła ponad 40 stopni, a chłopiec spędził w samochodzie 7 godzin. Dochodzenie wykazało, że dzień przed tragedią matka dziecka przyznała, że potrzebuje pomocy, na którą nie mogła liczyć ze strony nikogo z rodziny. Pozostaje więc pytanie czy do tragedii mogły doprowadzić przyczyny o podłożu fizjologicznym?  Zdaniem profesora psychologii, Matthew Mundy, który będzie jednym ze świadków w sprawie, fizjologia i neurologia kognitywna ludzkiego systemu pamięci mogły odegrać ważną rolę w całym zdarzeniu.

Sądzi on, że matka chłopca cierpiała z powodu niedoboru snu, a to w połączeniu z innymi czynnikami mogło przyczynić się do awarii pamięci, czyli inaczej syndromu zapomnianego dziecka. Profesor jest pewny, że przekonanie matki o podrzuceniu dziecka do żłobka jest przypadkiem fałszywej pamięci, gdzie starsze wspomnienie odwożenia malucha „wypełniło pustkę”.

W ostatniej dekadzie w stanie Victoria co najmniej 5 dzieci zmarło w podobnych okolicznościach. Rozwiązanie tej sprawy ma przyczynić się do znalezienia sposobu na zapobieganie podobnym tragediom.

kp

Komentarze (21)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Mimi
2017-04-08 19:57:14

Pamietam jak budzilam sie w nocy z przerazenia co sie stalo z dzieckiem bo jedyne co pamietalam to jak go karmie. Nie pamietalam wogole jak odstawialam butelke, odbijalam i odkladalam dziecko. Musialam to robic przez sen. Wspolczuje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mimi
2017-04-10 09:39:20

Też tak miałam, budzilam się z panika, czasami dziecko usunęło ze mną na łóżku później odkładalam je do łóżeczka a w środku nocy się zrywalam z przerażeniem gdzie dziecko,albo że je zgniotlam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Matka
2017-04-03 21:26:40

Rozumiem tą matkę po części. Sama nie dość ze pracuje codziennie, do tego przeziębienie i dwójka małych dzieci. Nie dość ze nie wyspana jak powinnam to też niedojadam tak jak trzeba i są efekty. Dosłownie trochę mnie dzieliło od drzewa bo zmęczenie daje znaki za kierownicą i było mało od tragedi, w porę się obudziłam, choć to była dosłownie sekunda-sekunda-dwie jak oczy mi się zamknely

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lala
2017-04-03 09:30:34

Wspolczuje tragedi ale co to za rodzina ze proszona o pomoc nie chce pomoc w najmniejszym stopniu a maz wielki pan zarabiajacy i nic juz nie musi. ...panowie zrobic dziecko to nie sztuka a sztuka jest pomagac w wychowaniu i odciazaniu w obowiazkach lub tez zwyczajnie pozwolic malzonce troche dluzej pospac by mogla odpoczac i miec dalej sily na wasze pociechy !!! Ja swojemu mezowi nie odpuszczam musi pomagac a weekendy ja nie wstaje do dzieci w nocy tylko odsypiam bie przespaby tydzien a maz wsta ... ... je i jakos nie ma z tym problemu. Male rzeczy a sporo znacza Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lala
2017-04-03 09:29:54

Wspolczuje tragedi ale co to za rodzina ze proszona o pomoc nie chce pomoc w najmniejszym stopniu a maz wielki pan zarabiajacy i nic juz nie musi. ...panowie zrobic dziecko to nie sztuka a sztuka jest pomagac w wychowaniu i odciazaniu w obowiazkach lub tez zwyczajnie pozwolic malzonce troche dluzej pospac by mogla odpoczac i miec dalej sily na wasze pociechy !!! Ja swojemu mezowi nie odpuszczam musi pomagac a weekendy ja nie wstaje do dzieci w nocy tylko odsypiam bie przespaby tydzien a maz wsta ... ... je i jakos nie ma z tym problemu. Male rzeczy a sporo znacza Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-04-03 09:28:18

Po prosty to jest skandal prosi rodzine o pomoc a jej nie dostaje :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Megi
2017-03-31 23:31:48

PRZEGRZANE W LUTYM..???

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
As
2017-04-01 21:57:18

To jest Australia! W lutym jest tam lato. To wiedza z podstawówki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
2017-04-08 20:25:15

Może Pani nie doczytała artykułu dokładnie. Po co te dogadywanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-31 21:05:59

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-31 08:05:35

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-30 16:56:01

Tak samo przecież w Polsce było ostatniego lata. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kinga
2017-03-29 07:49:27

Wspolczuje tragedi ale co to za rodzina ze proszona o pomoc nie chce pomoc w najmniejszym stopniu a maz wielki pan zarabiajacy i nic juz nie musi. ...panowie zrobic dziecko to nie sztuka a sztuka jest pomagac w wychowaniu i odciazaniu w obowiazkach lub tez zwyczajnie pozwolic malzonce troche dluzej pospac by mogla odpoczac i miec dalej sily na wasze pociechy !!! Ja swojemu mezowi nie odpuszczam musi pomagac a weekendy ja nie wstaje do dzieci w nocy tylko odsypiam bie przespaby tydzien a maz wsta ... je i jakos nie ma z tym problemu. Male rzeczy a sporo znacza Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
2017-03-31 19:32:08

Rozumiem tą matkę i współczuję. Ja też tego doświadczam od 5 lat, bo tyle mają moje bliźniaczki. a potrzebuję tylko 1 przespanej nocy i 1 wolnego dnia.... tak to w życiu bywa że ludzie bliscy przyzwyczajają się do brania ,nie dając nic w zamian... A potem tragedia ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
2017-04-02 06:47:28

Święte słowa...ja mam już dorosłe dzieci, ale był czas ze chodziłam jak lunatyk,rodzinka tylko potrafiła krytykować,mąż ciężko pracował całe dnie(na dwóch etatach) na szczęście dałam radę i teraz zbieram to co posiałam...jestem dumną mamą i tobie tego życzę z całego serca!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-01 17:31:48

A gdybyś nie dała rady i poprosiła o pomoc albo kogoś zatrudniła do pomocy to już być nie zebrała plonów? Bo moim zdaniem nie o to chodzi żeby się zajechać ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz