Pomóżmy tej Mamie zdobyć pieniądze na leczenie raka! Ona nie chce o życia wiele - pragnie tylko jak najdłużej być ze swoim mężem i dzieckiem

`Muszę zrobić wszystko, żeby być zdrową i wychować swojego synka` - mówi pani Kasia.

Pani Katarzyna Napiórkowska, mam 42 lata i mieszka w Warszawie, dwa lata temu na rutynowym badaniu zdiagnozowano u niej złośliwego raka piersi. Jej świat się zawalił. Po cyklu chemioterapii, masektomi, radioterapi wróciła do pracy. Niestety nie na długo. W 2016 r. nastąpiła progresja. Pojawiły się kolejne przerzuty. Zaczęła się kolejna standardowa seria chemii, długa i wyniszczająca.

W walce o życie cały czas wspierają ją maż i dwójka dzieci: nastoletna córka Patrycja i mały Kuba. Choć od momentu zdiagnozowania choroby minęły dwa lata, pani Kasia się nie poddaje. Wie, że ma dla kogo żyć.

- Muszę walczyć dla nich, dla siebie dla swojej rodziny, dla swoich bliskich i przyjaciół, którzy bardzo mnie wspierają. I po prostu muszę mieć siłę i zrobić wszystko, by być zdrową i być dla nich i wychować swojego synka. - mówi Pani Kasia. Dzięki rodzinie ma siłę walczyć.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz