Ta kobieta chciała przypomnieć o czymś bardzo ważnym… [ZDJĘCIA]

Żadna kobieta nie jest w stanie tego przewidzieć ani zaplanować.

- Nigdy nie zapraszałam wielu ludzi na moje domowe porody, to był mój mąż i ja. Moje porody były bardzo intymne i prywatne. Ale tym razem było inaczej. Długi, intensywny, pełen emocji... wszystko na raz.

Nie było możliwości, bym przez 15 godzin była sama. To niesamowite, że planujemy pewne rzeczy, które nie wiadomo jak się potoczą. Jestem bardzo wdzięczna moim przyjaciołom Angelli Gallo - douli i fotografce, mężowi i niesamowitym położnym z MAMA Services Melbourne, którzy wspierali mnie przez tę drogę, która wydawała się być wiecznością. Myślałam, że nigdy nie urodzę. Gdybym mogła, poddałabym się i zrezygnowała o jakiś 8 godzinach - napisała.

 

 

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz