Doceniajmy każdą chwilę spędzoną z dzieckiem! Tej mamie nie było to dane, bo urodziła... [ZDJĘCIA]

Historia Natalie jest taką, której żaden rodzić nie chciałby przeżyć!

Natalie Morgan

To historia jak z najgorszego koszmaru. Taka, której żaden rodzic nie chciałby przeżyć. Kiedy Natalie Morgan kładła się spać, czuła kopanie nienarodzonej córeczki, Eleanor Josephine. Następnego dnia po przebudzeniu się wiedziała, że stało się coś złego. Nie czuła ruchów dziecka, a domowy doppler nie pokazał bicia serca. Natalie razem z mężem, Brianem, od razu pojechali do szpitala, gdzie usłyszeli słowa, które złamały ich serca – mała Eleanor nie żyła. Lekarze musieli wywołać poród martwego dziecka.

„Proponowano mi znieczulenie zewnątrzoponowe, ale nie chciałam. Musiałam to przeżyć, poczuć ból i agonię oraz cierpienie, które czułam. To najtrudniejsze co kiedykolwiek zrobiłam.” – przyznała Natalie w poście na Facebooku. Każdy skurcz i ból, który czuła, uświadamiał ciężarnej, że to wszystko na nic. Rodziła martwe dziecko i zdawała sobie sprawę, że nie usłyszy jego płaczu ani krzyku, a ból, który przeżywa, będzie trwał wiecznie.

Natalie przyznała, że otrzymała wielkie wsparcie od innych mam z całego świata. Zmieniła również ich perspektywę i postrzeganie macierzyństwa. Jej historia nie jest wyjątkowa. Zgodnie z danymi w Stanach Zjednoczonych rocznie około 23000 dzieci rodzi się martwych. Spotkało to wiele kobiet i będzie spotykać dalej – szacuje się, że 1 na 160 kobiet urodzi martwe dziecko. Natalie podkreśla jednak, że jest to temat, o którym rzadko się mówi i nie wspomina się, jak traumatyczne jest to wydarzenie.

Natalie postanowiła podzielić się swoją historią, by pamięć o jej córce nigdy nie zginęła. Chciała również, by inni rodzice nauczyli się pielęgnować każdą chwilę spędzoną z maluszkiem, nawet jego płacz i nieprzespane noce. „Myślę, że to obawa każdego rodzica, że jego dziecko zostanie zapomniane. Już zawsze będzie brakowało kawałka naszej rodziny i nikt poza nami nie będzie tego wiedział. Chcę podkreślić, że martwe dziecko jest dzieckiem, które żyło. Wiem, że to prawda, bo czułam ruchy mojej córki. Czułam jak tańczyła, jak żyła we mnie. Może nigdy nie oddychała poza moim ciałem, ale była osobą, która istniała, której życie miało wartość i która jest kochana.” – zakończyła Natalie.

Zobacz wzruszające zdjęcia z porodu Natalie!

kp

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz