W szafie noworodka

Kompletowanie ubranek dla noworodka to chyba jeden z najprzyjemniejszych momentów w okresie ciąży. Jeśli nie wiesz co, ile i w jakim rozmiarze powinno znaleźć się w szafie Twojego maleństwa, zapytaj doświadczoną koleżankę, która ma dzieci lub… przeczytaj ten artykuł. Oto kilka praktycznych sugestii.

szafa

Nie mam pojęcia ile i czego!

No właśnie, bo skąd masz wiedzieć. Po co kupować na zapas, skoro dziecko szybko wyrasta, ale jak kupisz za mało, to potem na gwałtu rety bieganie po sklepach z noworodkiem pod pachą albo czekanie całymi dniami na kuriera z przesyłką?

Oto niezbędny plan minimum w 9 punktach:

Kaftaniki (8 sztuk - 7 dni w tygodniu + jeden dzień na pranie i suszenie) - niezbędna część noworodkowej garderoby, ponieważ łatwo się je zakłada i na początku będzie Ci po prostu wygodniej przebierać kruchego maluszka. Na Allegro można znaleźć takie zapinane na zatrzask z boku, ale jeśli jesteś sprawna manualnie, mogą być też wiązane. Alternatywą dla kaftanika jest koszulka zapinana z przodu.

Pajacyki (8 sztuk) - na początku będzie to zasadnicza cześć ubioru Twojego dziecka. Latem na gołe ciałko, w chłodniejszym okresie roku zakładane na kaftanik. Niech rozpinają się od góry do dołu, aż do końca nogawek na zatrzaski – tak jest najwygodniej.

Śpioszki (4 sztuki) - mogą się przydać, kiedy jest cieplej w mieszkaniu. Znajdź takie, które rozpinają się w kroku, to niezbędny szczegół ułatwiający przewijanie.

Czapeczki kąpielówki (4 pary) - musisz je zakładać dziecku po każdej kąpieli w okresie kilku tygodni po urodzeniu. Są cienkie, bawełniane. Najwygodniejsze są modele typu „smerf”, a niektóre mamy wolą wiązane pod szyją.

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2014-03-10 08:40:25

re: W szafie noworodka

Hej kochane, ja też jestem zdania, że ciężko jest określić ile czego się przyda jest to sprawa bardzo indywidualna. Przy pierwszym dziecku uważam że dużo bardziej się przywiązuje do tego co nosi i czy jedno pasuje do drugiego kolejne dziecko to zawsze mniej zastanawiania się i dobierania ciuszków. Co do ilości to przy moim pierwszym taka ilość by nie starczyła, mały ulewał po każdym karmieniu często wymiotował i ciuszki nie dość że były poplamione to przecież takiego ... szkraba nie zostawi się w mokrym ubranku, więc czasem musiałam zmieniać jego odzienie nawet 3-4razy dziennie. Umówmy się, że nikt nie wstawia pustej pralki z 3 czy 4 bodziakami więc zawsze lepiej mieć więcej nawet ciut większych a na dłużej ale wiadomo, że to się przyda. Co mogę doradzić ze swoich obserwacji to napewno zakup pieluch tetrowych które moim zdaniem są niezbędne podczas karmienia, odbijania czy zwykłego przykrycia dziecka w ciepłe dni podczas snu. Ja wychodzę z założenia że lepiej mieć więcej niż za mało i się denerwować i z kilku dniowym maluchem latać po sklepach. Co do ubierania byle jak też wydaje mi się że tak się nie da każda z nas dba o siebie a co dopiero o dziecko każda chce żeby ładnie wyglądało i dziewczynka by przypominała dziewczynkę a chłopiec chłopca:))) Polecam również półśpioszki do których można ubrać zawsze jakąś bluzeczkę na bodziaka czy kaftanik, małe spodnie dresowe dla dzieciaczków też są niezbędne nie da się dzień i noc nosić dziecka w pajacu. Poza tym co kraj to obyczaj a co matka to i tak ma własne zdanie:) Powodzenia przy kompletowaniu szafy mnie za chwilę też to czeka po raz kolejny:) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Co kraj to obyczaj
2014-03-09 20:49:24

re: W szafie noworodka

Hej kochane, ja też jestem zdania, że ciężko jest określić ile czego się przyda jest to sprawa bardzo indywidualna. Przy pierwszym dziecku uważam że dużo bardziej się przywiązuje do tego co nosi i czy jedno pasuje do drugiego kolejne dziecko to zawsze mniej zastanawiania się i dobierania ciuszków. Co do ilości to przy moim pierwszym taka ilość by nie starczyła, mały ulewał po każdym karmieniu często wymiotował i ciuszki nie dość że były poplamione to przecież takiego ... szkraba nie zostawi się w mokrym ubranku, więc czasem musiałam zmieniać jego odzienie nawet 3-4razy dziennie. Umówmy się, że nikt nie wstawia pustej pralki z 3 czy 4 bodziakami więc zawsze lepiej mieć więcej nawet ciut większych a na dłużej ale wiadomo, że to się przyda. Co mogę doradzić ze swoich obserwacji to napewno zakup pieluch tetrowych które moim zdaniem są niezbędne podczas karmienia, odbijania czy zwykłego przykrycia dziecka w ciepłe dni podczas snu. Ja wychodzę z założenia że lepiej mieć więcej niż za mało i się denerwować i z kilku dniowym maluchem latać po sklepach. Co do ubierania byle jak też wydaje mi się że tak się nie da każda z nas dba o siebie a co dopiero o dziecko każda chce żeby ładnie wyglądało i dziewczynka by przypominała dziewczynkę a chłopiec chłopca:))) Polecam również półśpioszki do których można ubrać zawsze jakąś bluzeczkę na bodziaka czy kaftanik, małe spodnie dresowe dla dzieciaczków też są niezbędne nie da się dzień i noc nosić dziecka w pajacu. Poza tym co kraj to obyczaj a co matka to i tak ma własne zdanie:) Powodzenia przy kompletowaniu szafy mnie za chwilę też to czeka po raz kolejny:) Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz