Wisła: Maluszek zakrztusił się śrubką, a ratujący go ojciec miał kolizję

Na szczęście pomogli policjanci.

bezpieczeństwo

Kiedy dzieje się coś złego z dzieckiem liczy się każda sekunda. Wie to każdy rodzic. Niejednokrotnie, szybciej jest wsadzić dziecko do samochodu i jechać z nim do szpitala, niż czekać na karetkę. Z takiego założenia wyszedł ten tata, jednak sytuacja bardzo się skomplikowała.

W sobotę maluszek z Wisły połkał metalową śrubkę, która utknęła w przełyku. Chłopiec zaczął się krztusić, a tata postanowi zawieść dziecko do szpitala. Mężczyzna wsadził dziecko do samochodu, gdyż karetka nie mogłaby tak szybko przyjechać. Najpierw utknęli w korku. Niestety ojciec nie był w stanie w pełni kontrolować tego, co dzieje się na drodze, 10-miesieczny chłopiec co chwilę się krztusił. Rozkojarzony mężczyzna spowodował kolizję.

Ponieważ po dziecko nadal nie mogła przyjechać żadna z karetek, do szpitala dziecko odwieźli policjanci wezwani do zdarzenia drogowego.

Ojciec maluszka dostał mandat, ale na szczęście pomoc dziecku została udzielona na czas. Policja zaznacza jednak, że ojciec podjął dobrą decyzję, wsiadając z dzieckiem do samochodu i jadąc do lekarza. W podobnej sytuacji można poprosić policję o eskortę do szpitala.

Czytaj też: Zagrożenia czyhające na dzieci w naszych domach

db

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz