Absurdalna sytuacja w restauracji! Dziecko oddało mocz przy wszystkich klientach [FOTO]

To rodzice są odpowiedzialni za zachowanie własnych dzieci w miejscach publicznych.

dziecko w restauracji

Kiedy właściciel restauracji w Rzymie wywiesił na drzwiach lokalu karteczkę z informacją, że dzieci poniżej 5. roku życia nie są mile widziane w jego progach, wielu ludzi poczuło się oburzonych. Jak można dyskryminować rodziny z dziećmi? Mężczyzna tłumaczył swoją decyzję tym, że rodzice nie interesują się, jak ich dzieci zachowują się w lokalu. Maluchy krzyczą, biegają między stolikami i lawirującymi kelnerami, którzy roznoszą gorące dania czy napoje w szklanych naczyniach. Stwarzają tym samym zagrożenie przede wszystkim dla siebie. Pojawiło się wiele głosów krytykujących jego postępowanie ale również takie, które popierały decyzję restauratora. O dziwo „za” byli również inni rodzice. Ci racjonalnie myślący zdawali sobie sprawę, że dzieci potrafią zachowywać się nieprzewidywalnie i nie każdy musi znosić ich humorki i krzyki podczas obiadu.

Prawda jest jednak taka, że zakaz taki powinien być wystosowany nie do dzieci, a do rodziców. To oni ponoszą winę za zachowanie własnych pociech. Brak reakcji i złe wychowanie są powodem wielu nieprzyjemnych sytuacji, których doświadcza się podczas spożywania posiłku w miejscu publicznym. O tym jak bardzo absurdalne potrafi być zachowanie opiekunów dzieci świadczy zdjęcie, które zostało udostępnione w Internecie. Fotografia przedstawia dwie kobiety, zapewne babcię i mamę oraz około 4-letniego chłopca. Kobiety siedzą przy stoliku w części restauracyjnej jednego z centrów handlowych w Krasnodarze w Rosji. Najwyraźniej nie chciało im się zaprowadzić dziecka do toalety, bo na zdjęciu chłopiec siusia do plastikowego kubeczka po jednym z popularnych napojów gazowanych.

Fotografia została wykonana przez oburzonego klienta i udostępniona publicznie, co wywołało lawinę negatywnych komentarzy.

„Nawet zwierzęta nie oddają moczu w pobliżu miejsca, w którym jedzą jedzą. Co ta kobieta myślała, kiedy zdecydowała się na takie zachowanie?” – napisał jeden z użytkowników.

Drugi dodał: „Czy gdyby dziecko chciało kupę to również pozwoliłaby mu ją zrobić? Położyłaby gazetę na talerzu? Co za dzicz.”.

Okazuje się, że nie jest to odosobniony przypadek. Mieszkanka Melbourne w Australii została poproszona o opuszczenie restauracji po tym, jak postanowiła zmienić pieluszkę własnego dziecka w wózku, tuż przy stoliku. Kobieta była oburzona zachowaniem kelnera i poinformowała obsługę, że jej noga w ich lokalu więcej nie postanie.

„Spojrzała na mnie tak, jakbym zapytała, czy chce zjeść pieluszkę mojego syna. Byłam zszokowana i zniechęcona. Jedzenie było złe, więc na pewno tam nie wrócimy.” – wyjaśniła.

Biorąc pod uwagę takie przypadki nic dziwnego, że w wielu miastach na całym świecie pojawia się coraz więcej lokali, które nie chcą przyjmować klientów z dziećmi. Aby sytuacja zmieniła się, musi zmienić się postawa rodziców maluchów. Wystarczy odrobina dobrej woli i chęci, by niedzielny obiad w restauracji był miłym doświadczeniem dla każdej ze stron.

kp

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz