Dłużnicy alimentacyjni zaczną trafiać wkrótce do więzienia

Prezydent 6 maja podpisał ustawę, która pozwoli na skuteczne egzekwowanie obowiązku alimentacyjnego.

alimenty 2017

Obecnie skuteczność ściągalności alimentów w Polsce jest bardzo niska i wynosi ok. 20%, a prawie połowa ogółu postępowań do tej pory kończyła się umorzeniem spraw. Wydatki z państwowego Funduszu Alimentacyjnego na rzecz dzieci, których rodzice odmawiają płacenia alimentów wynoszą około półtora miliarda złotych. Z tych pieniędzy udaje się odzyskać zaledwie 13–14%. Dotychczasowe przepisy mówią o "uporczywym uchylaniu się" od alimentacyjnego obowiązku, a zapis ten sprawia, że trudna jest interpretacja. Do tego przekazanie niewielkiej kwoty np. 10 zł, w świetle prawa pozwala na unikanie odpowiedzialności. Przepisy także nie precyzują, za jaki okres niepłacenia alimentów osoba uchylająca się może zostać pozbawiona wolności. To się teraz zmieni!

Nowa ustawa przewiduje, że osoba, której dług alimentacyjny stanowi równowartość co najmniej trzech należnych świadczeń okresowych (najczęściej miesięcznych), podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Rodzic, który "zapomniał" o swoim dziecku nie musi od razu trafić do więzienia. Jeśli dobrowolnie wyrówna zaległości przed upływem 30 dni od pierwszego przesłuchania, może uniknąć kary.

- Naszym celem nie jest to, aby kogoś karać, ale by dziecko miało utrzymanie i było wspierane przez rodziców - tak minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uzasadniał plany resortu we wrześniu, gdy projekt ustawy został złożony.

Wyższe kary są przewidziane dla osób, które nie płacą alimentów, jednocześnie narażając dziecko na "niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych". Jeśli wskutek uchylania się od alimentów jednego z rodziców, drugiego rodzica nie będzie stać na jedzenie, czy leczenie, rodzic taki może trafić do więzienia nawet na dwa lata lub może dostać zasądzona wysoka grzywna.

Zamiast więzienia bransoleta?

Wobec osób, które nie płacą alimentów, będzie mogła być wprowadzona kara "domowego pozbawienia wolności", czyi osoby takie będą musiały nosić bransolety, pozwalające na dozór elektroniczny. Rozwiązanie ma być tańsze niż osadzanie osób chlających się od płacenia alimentów.

Nowe przepisy mają dotyczyć tylko tych rodziców, co do których – z ustaleń postępowania – będzie wynikać, że stać ich na płacenie alimentów, ale uchylają się od tego obowiązku. Jak zapewnia ministerstwo, przepis te ochronią nie tylko dzieci, ale i podatników.

Czytaj też: Jeśli sama wychowujesz dziecko, sprawdź na jaką pomoc możesz liczyć >>>

db

 

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-05-14 09:49:13

Dobrze im niech płaca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-05-14 09:48:20

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz