Czy rodzic może czasem nic nie robić?

Czy bycie od czasu do czasu biernym rodzicem może komuś zaszkodzić?

bierne rodzicielstwo

 

Powszechnie promowane jest aktywne rodzicielstwo: z dzieckiem powinno się biegać po placu zabaw, jeździć na interesujące wycieczki (i to nie do galerii handlowej), a w najgorszym razie budować w domu bazę z poduszek lub wspólnie piec ciasto. Oczywiście, te wszystkie sposoby spędzania czasu są super i warto planować ciekawe i kreatywne zajęcia dla rodziny, bo nic tak jej nie umacnia jak wspólne działanie. Czy jednak trzeba to robić przez cały czas? Czy mama czytająca książkę i kątem oka łypiąca na dziecko bawiące się klockami jest złą matką? Bez przesady!

Przestrzeń osobista

Każdy człowiek, bez względu na wiek (może z wyjątkiem noworodka), potrzebuje przestrzeni osobistej. Nasze dzieci również. Nie jest więc tak, że cały Boży dzień trzeba im organizować atrakcje. Przeciwnie: jeśli wszystko będą miały zaplanowane przez rodziców, nie nauczą się same bawić i wymyślać sobie zajęć, które sprawiają im przyjemność. Ta umiejętność jest bardzo ważna, ponieważ jest jedną z dróg poznawania siebie.

W samodzielnej zabawie nie ma nic złego. Poza tym, choćby się kogoś kochało najbardziej na świecie, czasem dobrze jest trochę od niego odpocząć, żeby później móc czerpać autentyczną radość z bycia razem. Ze spędzania czasu osobno płynie wypływa nauka, że każdy ma jakieś swoje zainteresowania i ulubione zajęcia, które niekoniecznie muszą pokrywać się z ulubionymi zajęciami innych. Jeśli twoje dziecko lubi naprzemiennie układać i rozwalać wciąż te same puzzle i może temu poświęcić długie godziny, to niech sobie układa. Dlaczego nie? Nie masz obowiązku w tym układaniu uczestniczyć, skoro chętnie robi to samodzielnie. Ty w tym czasie możesz rozwiązać kilka krzyżówek, jeżeli lubisz. Dlaczego nie?

Wyluzowani rodzice

Obrazek: rodzinka przed telewizorem. Tata pisze coś w telefonie, mama czyta gazetę, dziecko rysuje. Wszyscy kątem oka oglądają bajkę w telewizji. Robią tak co wieczór. Bierne rodzicielstwo? Obojętność na rodzinę? Patologia? Nic z tych rzeczy! Przyznajcie się z ręką na sercu, czy na prawdę nigdy ale to nigdy nie macie ochoty po prostu nic nie robić? Ponudzić się trochę, porobić coś, co w żaden sposób was nie rozwija? Wiadomość z ostatniej chwili: macie do tego prawo! I wam, i waszym dzieciom wolno czasem nic nie robić, po to, żeby wkrótce po tym mieć siłę, by robić wszystko.

Zuzanna Grabowska

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz