Kochający rodzice nie dają klapsów. Dlaczego?

Otrzymałyśmy list od jednej z Mam, który pokazuje, ze wciąż trzeba tłumaczyć, dlaczego bicie dzieci jest złe.

dziecko

Redakcja SuperMamy.pl otrzymała swego czasu od jednej z czytelniczek list o następującej treści:

Co zrobić? Mieszkam z rodzicami i córką, jestem w ciąży, mąż pracuje w delegacji. Przez najbliższe 5 lat jesteśmy od nich zależni, ponieważ odkładamy na budowę własnego domu bez kredytu, a w przyszłym roku mam dostać działkę. 

Ale... moja córeczka ma 2,5 roku. Ze względu na to, że niedawno się tutaj przeprowadziliśmy, a mąż wyjeżdża co chwilę i wychowuję ją sama, córka mimo że jest przez większość czasu przekochana, potrafi uderzyć, kiedy coś się jej nie spodoba. I tutaj zaczynają się schody... 

Całe dzieciństwo i okres nastoletni byłam bita przez rodziców. O ile mama widzi, że mogłoby być inaczej, to tata nie widzi w sobie winy. Parę razy "dla zasady" ze śmiechem klepali córkę po pupie czy nóżce tak, że zaczynała płakać. Ja nigdy tego nie robię. Jak naprawdę nie słucha, to czasem podniosę głos, ale przez to, jak cierpiałam, no i to przecież moje ukochane dziecko, nie skrzywdziłabym jej nawet klepiąc po pupie, bo dla mnie to upokarzanie dziecka i burzenie zaufania, rozumiem, że to wiek buntu.  

Krzyknęłam w końcu na mamę "jakim prawem jej to robisz?", a ona się na mnie wydarła, że to ona się o nas troszczy odkąd tutaj mieszkamy i jakim prawem DZIECKO ją bije, skoro ona mu nic nie zrobiła (zanim uderzyła)... Mama jest mgr socjologii, mimo tego nie rozumie swojego błędu... Że dziecku trzeba pokazywać właściwe zachowanie, a jeśli karcić, to nie bijąc...  

Tak zaczęło się bicie w moim domu, od klepania po pampersie, kończyło się na sińcach przez kilka miesięcy od klamry pasa i ucieczkach z domu. Nie wiem, co robić...

(pisownia oryginalna - przyp. redakcji)

Drogie Mamy, dlaczego, pomimo zmian w polskim prawie, pomimo dziesiątek kampanii społecznych, pomimo nastroju w mediach panującego wokół zjawiska bicia dzieci, wciąż tyle osób akceptuje podnoszenie ręki na te bezbronne istoty?

Próbujemy wyjaśnić to zjawisko dalej >>>

 

 

Komentarze (21)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Przemocrodzisiesama
2017-07-17 17:56:06

Znam przypadek agresywnej dziewczynki która na bank bita nie jest ani w żaden sposób karcona. Stanęła na głowie całej najbliższej rodziny. Krzyczy, kopie, szczypie, rzuca różnymi przedmiotami a mama zamiast ją karcic to ostrzega innych przed jej wybuchowym zachowaniem i daje wskazówki jak nie zloscic jej córki. Starsi bracia też sobie nie radzą, bo cos zrobią nie tak i mała płacze, a gdy ona płacze to rodzice staja w jej obronie, bo najmlodsza i jedyna córeczka. Sk ... ąd 3 letnie w żaden sposób nie karcone dziecko, chowane na wsi wylapalo tak agresywne zachowania w łagodnej i spokojnej rodzinie? Ćwiczyła, sprawdzała na ile może sobie pozwolić i jak skutecznie se wszystkich ustawić. Wątpię by mama w przyszłości doczekała się szacunku ze strony swej córki, której przecież wszystko się należy... Bo jak nie to kopnie wrzasnie i się poplacze. Buduje w sobie poczucie że wszystko co dostała od rodziny wywalczyła, a nie otrzymała z dobrego serca kochających rodziców. Rośnie w niej też przekonanie że na wszystkich to działa. Kiedyś przejrzy na oczy i zamiast podziękować rodzinie za anielska cierpliwość i miłość wyklnie ich za to że źle przygotowali ja do życia i obarczy poczuciem winy, bo tak jest najłatwiej. Taka jest prawda o bezstresowym wychowaniu. Antyklapsowym rodzicom życzę powodzenia i żeby ich dzieci nie potrzebowały klapsow do zrozumienia pewnych rzeczy, bo później i nasze będą żyć w tym społeczeństwie i nie chce aby było ono tak patologiczne Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Katka
2017-07-17 17:35:08

Ja dostawałam od rodziców klapsy, były i paski ale absolutnie będąc teraz dorosła nie mam im tego za złe. Wiem że karcili mnie dla mojego dobra i każdy klaps bolał ich bardziej niż mnie, ale jedynie to zmuszało do posłuszeństwa nawet gdy nie byłam w stanie zrozumieć sensu. Nie wiem kim a właściwie czym byłabym gdyby nie karcenie. Byłam pepkiem świata, wszyscy wokół mnie skakali ale od święta, tylko rodzice zyli ze mną codziennie i widzieli co też nowego się w t ... ej głupiej główce uroilo. Dzieci żyją w swoim świecie i gdy przemawianie do ich rozsądku nie zawsze przynosi skutku powinno się opracowac sposób karcenia. Jeśli dziecko nie robi sobie nic z karnego jeża, szlabanow czy unoszenia głosu powinno dostać ponizajacego klapsa. Przecież żaden rodzic (raczej) nie robi tego dla przyjemności a dla dobra czasem bezpieczeństwa swojego dziecka które nie zawsze potrafi się skupić na tyle by zrozumieć czemu czegoś nie wolno robić. Każde dziecko jest zresztą inne i wymaga indywidualnego podejścia. Nie popieram używania narzędzi tortur do wymuszenia posłuszeństwa ale i nie będę kręcila bata na wszystkich rodziców którzy uciekli się do jakiejś delikatnej formy przemocy w dobrej wierze. Nie jestem doświadczona matką, ale widzę jak niektóre dzieci są rozwydrzone i to dla nich większa krzywda niż pasek na dupie. Bo później może takie zostać i mieć problemy z adaptacja w otoczeniu które nie zawsze da sobie wejść na głowę. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
max
2017-07-17 11:24:34

Widzę że ludzie który są za łagodnym podejściem do wychowania dzieci, tak zwanym ''bezstresowe wychowanie'' tak naprawdę nie mają jeszcze dzieci, dlatego im się wydaje że wychowają swoje dziecko najlepiej na świecie, lecz życie zweryfikuje ich spojrzenie na to jak ma to wyglądać w realnym świecie wychowanie dziecka, każde dziecko jest inne i każde potrzebuje innej metody wychowawczej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-07-17 10:01:51

Nie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dorosły
2017-07-17 09:26:17

...klaps nigdy nie zaszkodzi. Dostawałem i szanuję swoich rodziców. To nie jest strach. Zrobiłem coś źle i pomostem tego konsekwencje, popiołem karę. Tłumaczenie nie jest karą. Jeżeli nagradzamy to należy karać. Tak było, jest i będzie. Teraz zatrudniam dzieci bezstresowego wychowania. Nie szanują nikogo i niczego. Nie mają zasad ani respekt przed starszymi. Zapewne były właśnie chuchane i dmuchane. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ona
2017-07-17 10:31:40

Mam takie samo zdanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kris
2017-07-17 11:03:48

D.O.K.Ł.A.D.N.I.E.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mamaAsi
2014-11-23 11:23:49

re: Supermamy nie dają KLAPSÓW - dlaczego?

Czasami nie da sie poprostu nie dac tego klapsa jesli dziecku nie pomaga tlumaczenie,podniesienie glosu. Ja nie rozumiem bezstresowego wychowania co z tych dzieci pozniej wyrosnie Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama Inki
2014-11-23 14:22:10

brak przemocy to nie jest bezstresowe wychowanie! klaps to wyraz twojej słabości. "zastanówmy się, dlaczego kiedy koleżanka w pracy zrobi nam przykrość lub nas rozzłości, nie bijemy jej? Dlaczego szef, gdy spóźnimy się do pracy, nie daje nam klapsa w pupę? Więc dlaczego pozwalamy sobie na takie zachowania względem tych, których kochamy, a w dodatku bezbronnych? Może właśnie dlatego, że nie potrafią się obronić…"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
do mamaAsi
2014-11-23 23:24:01

Pani myli bezstresowe wychowanie z niebiciem dzieci. Dziecko ma mieć dyscyplinę, a nie wychowywać się w poczuciu lęku przed karą fizyczną, bólem, upokorzeniem. Cóż, wychowanie bez przemocy, a w dyscyplinie, wymaga od rodziców więcej wysiłku...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Fofo
2017-07-16 15:56:46

Nie

Bo z szefem kolezanka i kazdym mozesz sie racjonalnie dogadac i wytlumaczyc albo cie zwolnia a jesli dziecko nie slucha twoich tlumaczen ani prozb delikatny klaps nie zaszkodzi dzieci sie ucza bardzo szybko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
już nie biję.
2014-11-23 07:21:23

re: Supermamy nie dają KLAPSÓW - dlaczego?

Biłam swoje dziecko. Były właśnie takie rzeczone klapsy. Bardzo szybko zrozumiałam, że to moja przegrana, że ja nie zapanowałam nad emocjami. Długo siebie tłumaczyłam. Byłam w drugiej ciąży, zmęczona, rozdrażniona, znikąd pomocy a tu bunt dwulatka. Bardzo szybko te klapsy nam się odbiły. Synek był coraz bardziej niegrzeczny, dużo bardziej pyskował, dużo bardziej broił i ewidentnie robił mi na złość (głównie żeby zwrócić na siebie uwagę po narodzinach młodszego ... brata). A co najgorsze, sam zaczął bić. Bić, gryźć, kopać, walić głową we wszystko i we wszystkich. W ciągu pół roku popsułam sobie dziecko takimi właśnie klapsami. Dziecko było coraz bardziej niesforne a jednocześnie się mnie bało. Od jakiegoś czasu nie ma już u nas klapsów. Jest siedzenie na poduszce za karę, izolacja jeśli trzeba. Efekty są dużo lepsze. Dziecko ma czas na przemyślenie swojego zachowania a ja mam czas na ochłonięcie. Powolutku dochodzimy do porozumienia i już widzę wyraźną poprawę w zachowaniu synka. Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-11-23 01:12:11

re: Supermamy nie dają KLAPSÓW - dlaczego?

Autorko listu, juz wierzę że pampersy mialaś. To była tetra kochana, tetra!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-11-28 16:51:28

no i co z tego, ze tetra? glupi komentarz....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-07-17 12:55:36

Mam 26 lat i byłam wychowana na pampersach,moje starsze koleżanki również. Może autorka tekstu jest w moim wieku ,lub niewiele starsza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-11-22 17:50:34

re: Supermamy nie dają KLAPSÓW - dlaczego?

No właśnie moj partner tez uwarza ze troche respektu dzieci musza poczuć.....ja ruwniez mialam takie dziecinstwo raz jak zostalam uderzona przez ojca w twarz to az krew z nosa mi poleciala a ja schowalam sie pod stół....ja nie mialabym sumienia udezyc wlasnego dziecka bo sa inne sposoby na niesforne dzieci ale nie bicie nawet przez pampersa. Te niewinne istotki ucza sie od nas starszych bicia krzyku itp.. a mianowicie dlaczego dziecko uderzylo rodzica bo babcia czy dziadzia tez jego udezyli ... i dziecko mysli ze to normalne w tej sytuacji ,ze to jest działanie normalne gdy ktos wyprowadzi z równowagi lub nie da twgo cp dziecko chce Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-11-22 18:04:13

no tak mamy nie dawac klapsów dziecku jak naprawdę zasłuzy, ja nie jestem za biciem dzieci ale jak nic nie dziala to niestety trzeba to zrobić mały lekki klaps nic nikomu jeszcze nie zrobił!!1 ja dostawałam jak byłam mała ale przynajmniej szanowałam rodziców!! a nie tak jak mój chrzesniak który nigdy nie dostał klapsa no bo po co to dziecko przeciez no teraz to dziecko ma 15 lat i nie szanuje rodziców!! wyzywa matkę od najgorszych i ojca tez a oni terz sie dziwią czemu on ich nie słucha!!! ludzie pomyslcie dziecko ma wiedziec że rodzicowi należy się szacunek!! nie wychowujmy dzieci na bandziorów!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nie wolno bic dzieci
2014-11-22 18:08:09

ales ty durna babo, gadasz jak potłuczona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2014-11-22 18:47:44

Szanowałaś za to, że ktoś od Ciebie większy i starszy Cię uderzył? Psycholog by Ci się przydał, bo to jest strach, a nie szacunek. Klaps w świetle prawa jest karalnym przestępstwem i nikt nie ma prawa dać go dziecku. Nie szanuje rodziców? To może dziecko trzeba było wychować normalnie. Czy panienka uważa, że jedyną metodą wychowawczą jest klaps? Współczuję takim okrojonym umysłowo ludziom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-07-17 09:40:01

Na szacunek trzeba zasłużyć!! To że się jest rodzicem to nie daje szacunku dziecka z automatu!! I nie należy mylić szacunku ze strachem!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-07-17 13:45:08

Szkoda, że nie da się dawać dziecku klapsów do dorosłości. Przecież jak będzie dorosłe lub prawie jest w stanie się już obronić, może się zemścić lub popaść w konflikt z rodzicami, prawem. A to wszystko wina tego klapsa w wyjątkowej sytuacji, która zdarzała się kilka razy w tygodniu. Wiadomo, wszystko zależy od dziecka ale krzywda fizyczna budzi żal zwłaszcza jeśli zamiast bliskości dziecko dostawało odtrącenie, bo co zbijesz w pupę a potem przytulisz? Nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz