Czy pozwolić dziecku na popełnianie błędów?

Często przychodzi nam to z trudem, ale warto!

wychowanie

Wiele mam che ochronić swoje maleństwo i wyręcza swoje dziecko latami. Ostre narzędzia jak nóż czy nożyczki są zakazane, bo się skaleczysz, więc mamusia zrobi za dziecko. Kuchenka może poparzyć, garnek może dziecko spalić, więc mama ugotuje. Praca plastyczna czy wypracowanie jest "podszlifowane" przez mamę, by dziecko dostało dobrą ocenę, można wymieniać niemalże bez końca. My rodzice tworzymy idealne warunki, by osiągnąć jeden jedyny cel - sukces dziecka! Wyręczając i pomagając dziecku, oczekujemy od dziecka osiągnięć naukowych, tylko pierwszych miejsc i laurów. A gdzie w tym wszystkim możliwość popełniania błędów, umiejętność radzenia sobie z porażką, a także nauka na błędach?

Dzieci chronione przez matki, w którymś momencie w końcu muszą zacząć żyć same i jako dorośli ludzie nagle nie potrafią sobie radzić z porażką. Wychowanie skoncentrowane na nagrodach i karach za błędy "zmusza" dzieci do perfekcjonizmu, do bycia idealnym dla kogoś. Takie dziecko jak dorosły może nieustannie dążyć do perfekcjonizmu i sukcesów nie potrafiąc się cieszyć tym, co ma, wciąż czekając na aprobatę i pochwały ze strony innych. Prof. Aleksander Perski, psycholog kliniczny ze sztokholmskiego Instytutu Karolinska, który ponad dziesięć lat temu założył pierwszą w Szwecji klinikę stresu, zauważył, że zjawisko toksycznego perfekcjonizmu staje się, zwłaszcza w pokoleniu 20-, 30-latków, wręcz epidemią.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz