Kto ma zapłacić za wyprawki dla przedszkolaków?

No, fajnie jest dawać obietnice. Tylko kto ma je zrealizować? Rodzice?

wyprawka dla przedszkolaka

 

Pod koniec sierpnia każdego roku sklepy papiernicze pękają w szwach do przedszkolaków i ich rodziców. Nikogo to nie dziwi, że w tym roku było tak samo. Przecież każdy maluch potrzebuje bloku, kredek, nożyczek, plasteliny i innych przyborów na zajęcia. Okazjue się jednak, że rok 2017 przyniósł zmiany w kwestii przedszkolnej wyprawki. Ministerstwo Edukacji Narodowej oświadcza, że kupowanie wyprawki nie leży w gestii rodziców, a pobieranie przez przedszkole opłaty za jej zakup jest niezgodne z prawem. Na razie większość rodziców o tym nie wie. Ba, większość placówek nawet o tym nie wie! Te, które wiedzą, mają natomiast inny problem...

Kto za to zapłaci?

Nie każde przedszkole ma tak dobrą sytuację materialną, by pokryć koszt zakupu artykułów biurowych. Wprawdzie Departament Informacji i Promocji MEN twierdzi, że za ich zakup ma odpowiadać "organ prowadzący" przedszkola, tym niemniej nikt się nie kwapi, żeby jasno określić, skąd ów "organ" ma wziąć pieniądze. O tym na stronie MEN-u nikt jakoś się nie zająknął, a wiadomo, że nie każde przedszkole może sobie pozwolić na kupno przyborów dla dzieci, ponieważ w niektórych wypadkach taki wydatek może nawet poważnie zaburzyć funkcjonowanie całej placówki. Dobrym sposobem na ominięcie przepisów jest ofiarowywanie przez rodziców artykułów biurowych jako dobrowolnego "wsparcia rzeczowego" dla przedszkola. Prawdopodobnie rozsądni rodzice tak właśnie postąpią, ponieważ ważniejsza jest jakość edukacji przedszkolnej, niż darmowe kredki czy farby. Nie pierwszy już raz państwo mówi nam, że publiczna placówka ma obowiązek coś opłacić, tylko nie wiadomo z jakich funduszy...

zg

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz