Kary z lat 90. Czy ktoś je jeszcze stosuje?

Wielu z nas uważało, że te kary są czymś najgorszym, co mogłoby nas spotkać.  

karanie dziecka

Dziś temat kar jest dość sporny. Wśród rodziców znajdują się zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy takiej formy dyscyplinowania dzieci. Należy także zauważyć, że pod hasłem "kara" może kryć się wiele. Niestety, dla wielu rodziców rozwiązaniem jest krzyk i kary cielesne, tymczasem one przynoszą więcej szkody niż pożytku. (Czytaj więcej >>>)

Niestety nadal wielu rodziców nie wie, jak konstruktywnie rozwiązywać problemy wychowawcze. Zamiast podnosić głos lub rękę na dziecko, warto podając działania, które pomogą dziecku zrozumieć błąd, wyciągnąć wnioski i się poprawić. Specjaliści polecają, by malec miał szansę na mierzenie się z naturalnymi konsekwencjami, a ewentualne kary były dobrze przemyślane i konstruktywne. Niezwykle istotne jest także to, by dziecko zrozumiało, co zrobiło nie tak i dlaczego zostało ewentualnie ukarane. Ale nie zawsze tak było. Pamiętasz, jak ciebie karali rodzice? O to lista najpopularniejszych metod dyscyplinowania dzieci w latach 90. Większość z nich nie zrobiłaby wrażenia na współczesnych dzieciach, a nas przyprawiały o dreszcze:

1. Szlaban na telewizję

Najczęściejwiązało się z zahasłowanie odbiornika telewizyjnego tajnym kodem. W dzisiejszych czasach dzieci są znacznie lepsze niż rodzice w nowinkach technologicznych i taka metoda raczej nie zadziałałaby na zbyt długo. Do tego należy dodać internet, smartfony i komputery, wiec, po co komu telewizja...

2. Szlaban na wychodzenie z domu

Dziś dzieci większość czasu spędzają w budynku zarówno ze względu na liczbę zajęć, jak i "zainteresowania" jakie mają w domu. Trzymanie dziecka w domu w dzisiejszych czasach z pewnością nie miałoby charakteru kary.

3. Klaps

Badania wykazały, że nie tylko nie jest to skuteczna metoda dyscyplinowania dziecka, ale przede wszystkim może negatywnie wpływać na rozwój dziecięcego mózgu.

Klaps to bicie! Więcej >>>

4. Brak kolacji

Brzmi to dość nieludzko, ale zdarzało się rodzicom odesłać dziecko do łóżka bez kolacji w ramach dyscyplinowania urwisa.

 

Komentarze (3)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
2017-03-02 16:38:37

Rownież jestem zdania, ze bezstresowe wychowywanie jest w dzisiejszych czasach szkodliwe. Dzieci i młodzież są coraz gorsze. Brak szacunku do starszych, robią co chcą ... Nie bojæ się rodziców, nauczycieli.. Ja nie byłam katowana, ale zdarzyło sie ze jak przeskrobalam to oberwałam po tyłku i wcale mnie nie ubyło a wręcz przeciwnie, wiedziałam ze jeśli zrobię coś złego, czego mi nie wolno było to będę ponosić konsekwencje swoich czynów.. I pare lat wstecz dzieci/młodzie ... nawet by nie pomyślała o papierosie przy szkole, gdzieś na ulicy. Każdy sie chował by tylko nikt nie widział. A teraz? Strach zwrócić uwagę jakiemuś młodzieńcowi.. I tu sie kłania BEZStresowe wychowanie!!! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Leo
2017-03-02 12:11:05

Racja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
2017-03-02 12:09:35

Nie jestem za znecaniem sie nad slabszym ale dziecko powinno znac pewne zasady to tzw. bezstresowe wychowanie to wsadzcie se w d.. pe, czy male lwiatko moze wchodzic na glowe duzemu lwu nasladujcie zwierzeta i bedzie lepiej bo one w 90 lepiej postepuja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz