Jak zachować cierpliwość przy dwulatku?

Odetchnij głęboko i przeczytaj ten tekst.

bunt dwulatka

 

Jakoś tak na tym świecie jest, że człowiek mierzący niespełna metr wzrostu często jest w stanie wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej opanowanego dorosłego. Ten mały człowiek to, oczywiście, dziecko w wieku około dwóch lat. Skrajne emocje, które niemal całkowicie rządzą jego życiem sprawiają, że potrafi z wściekłością rzucić o ścianę klockiem, którego nie może dopasować do swojej budowli, a następnie paść na podłogę i rozpaczać nad tym klockiem, który nie wytrzymał zderzenia ze ścianą.

Nie będę wam się tutaj mądrzyć przytaczając wybitne dzieła jeszcze bardziej wybitnych pedagogów i psychologów dziecięcych, bo takich prac jest już tyle, że wszyscy dawno przestali je czytać. Napiszę wam po prostu "na chłopski rozum", jak nie wyjść z siebie w obecności dwuletniego malucha, a jeśli już wyjść, to jak szybko wrócić.

 

Nie wytrzymam!

Już niejedna akcja mojej córki sprawiła, że miałam ochotę skakać z okna. Wyobraźcie sobie mleko bananowe z premedytacją wylewane na podłogę po raz dziesiąty z rzędu pomimo upomnienia, to zrozumiecie dlaczego. Fakt, że jeszcze żyję jest dowodem na to, że z takiej sytuacji da się wybrnąć.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz