Kąpiel w śniegu

Brrr... na samą myśl robi się zimno i cieszy fakt, że lada dzień zimę pożegnamy na dobre. Tymczasem dzieci w Norwegii podczas zimy wkładają stroje kąpielowe i tarzają się w śniegu. Nie wierzycie? Zobaczcie!

dz

W nadmorskiej miejscowości Drøbak w Norwegii znajduje się przedszkole, którego tradycją, już od 15 lat, jest coroczna kąpiel w śniegu małych podopiecznych. Bo niby dlaczego miałaby być gorsza kąpiel w śniegu zimą od kąpieli w morzu latem?

Podczas gdy inne dzieci otulone są w kożuchy, wełniane czapy i rękawiczki, dzieci z przedszkola Solgry w samych strojach kąpielowych, prawie nagie, turlają się po śniegu. Kąpiel w śniegu jest oczywiście dobrowolna, nikt maluchów do niej nie zmusza. Te, które nie chcą, obserwują wygłupy kolegów i koleżanek przez okno.

Rodzice nie mają nic przeciwko temu, przez 15 lat wpłynęła tylko jedna skarga. Jest tak zapewne dlatego, że dzieci wcale po takiej kąpieli śnieżnej nie chorują. Poza tym to świetna zabawa i niesamowite doświadczenie dla maluchów.

Internistka, dr Kari Løvendahl Mogstad z Drøbak twierdzi, że takie turlanie się po śniegu w samym stroju kąpielowym niczemu nie szkodzi, pod warunkiem, że nie trwa zbyt długo, dzieci są zdrowe, a od razu po zabawie można się solidnie ogrzać i napić czegoś gorącego. Warunkiem bezpieczeństwa jest także pogoda - chodzi o to, by nie było zbyt zimno, wietrznie i wilgotno. Małe, kilkuletnie dzieci nie mają takiej kontroli na odczuwaniem temperatury zewnętrznej jak dorośli, więc ich organizmy, przyzwyczajane do takiej formy hartowania od wczesnych lat życia, reagują na niską temperaturę bardzo pozytywnie. Według dr Kari Løvendahl Mogstad, kiedy dziecko jest zdrowe, to nic strasznego, a jedynie świetna zabawa.

Na następnych stronach zobaczcie mrożące krew w żyłach zdjęcia.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz