Naucz własne dziecko, gdzie jest granica!

Nie chcesz, by dziecko padło ofiarą molestowania seksualnego? Warto wychowując swoją pociechę, zredukować to ryzyko do minimum.

molestowanie

Popadanie w paranoję nie jest zdrowe. Wielu rodziców wszędzie widzi pedofilów i obawia się o los własnego dziecka. Jednak życie w ciągłym strachu i nadmierne pilnowanie dziecka, niekoniecznie muszą uchronić dziecko przed molestowaniem. Niestety to nie musi być pan w średnim wieku, który ukrywa się w przysłowiowych krzakach, to może być każdy… nawet o rok starszy kolega z przedszkola. Absurd? Nic bardziej mylnego. Według danych z USA już 6-latki molestują 4-latki w przedszkolnej toalecie, a 1 na 4 dziewczynki i 1 na 6 chłopców jeszcze przed ukończeniem 18 roku życia padnie ofiarą nadużyć o charakterze seksualnym. Jednak, zamiast dyskutować, o tym, czy w Polsce jest bardziej, czy mniej bezpiecznie, lub która mama bardziej uważa na swoją pociechę, warto po prostu nauczyć dziecko gdzie jest ta nieprzekraczalna granica i jak się zachować, by zredukować takie zagrożenie do minimum.

Warto pamiętać, że nie tylko o akt seksualny chodzi. Dla wielu oprawców manipulowanie psychiką dziecka i stopniowe zdobywanie coraz większej władzy nad ofiarą dostarcza wielu pedofilom szczególnej przyjemności. W wielu przypadkach, zanim do czegokolwiek dojdzie, oprawca "pracuje" nad swoją ofiara, by wreszcie, gdy ma już pewność, że dziecko jest "gotowe", zaczyna je molestować seksualnie. Jednocześnie coraz natarczywiej żąda, by dziecko zachowało wszystko w tajemnicy.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz