Gdy maluch rzuca się na podłogę w miejscu publicznym...

Wielu rodziców nie wie, jak sobie radzić z napadami furii u dziecka. Szczególnie, gdy inni patrzą.

napady złości u dziecka

Dziecko leży na ziemi, krzyczy i wierzga nogami? To koszmar dla każdego rodzica. Jeśli twój malec nie "odstawił ci takiego numeru," to na pewno widziałaś inne dzieci w akcji. Pół biedy jak robi to przy tobie, jeśli jednak dzieje się to w miejscu publicznym, dodatkowe oczy obserwujące matkę "która nie umie zapanować na własnym dzieckiem" nie pomagają. Jak sobie radzić, gdy maluch aż tak bardzo wyraża swoje niezadowolenie? Na szczęście są sposoby!

Furia, która często kojarzona jest ze złością i gniewem jest ściśle powiązana ze... smutkiem. Naukowcy badający napady furii odkryli, że przyczyna takich napadów jest nieco bardziej złożona, niż do tej pory uważano. Okazuje się, że na "wściekłe" dziecko należy popatrzeć przez pryzmat smutku, a życzliwość może być właściwym kierunkiem, by pomóc małemu człowiekowi w furii.

Zapobiegaj

Jeśli ataki furii ostatnio to wasz chleb powszedni, spróbuj się zastanowić, co się dzieje z twoim dzieckiem. Dzieci nie znoszą nieoczekiwanych zmian, a działanie według ustalonego harmonogramu pozwala im się czuć bezpiecznie. Czy ostatnio nie robisz pewnych rzeczy zbyt spontanicznie? Warto przeanalizować jak wygląda wasz plan dnia i czy ostatnio nic się nie zmieniło. Pamiętaj, by rozmawiać z dzieckiem i uprzedzać kryzysowe sytuacje, np. jeśli zawsze chodzi o nową zabawkę w markecie, ustal zasady przed wejściem do sklepu i kilkakrotnie przypominaj te zasady.

Komentarze (2)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ula
2017-03-09 11:30:52

Moje dziecko też swego czasu dostawało takich napadów histerii z byle powodu. Pomogło dopiero odtwarzanie muzyki serca soundofsoul. Marysia się wyciszała po odsłuchaniu takiego nagrania i już pół roku mija jak przestała wpadać w furię. Wyciszyła się i jest grzeczna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jola
2017-03-16 16:06:55

Słyszałam na temat tej muzyki serca, osobiście nie korzystałam, bo nie miałam potrzeby. Wiem o tym, bo moja koleżanka z pracy jakoś jak dobrze pamiętam 2 tygodnie temu jeździła do Łodzi ze swoim synem, bo on też czasami był agresywny i do tego nie chciał w nocy spać. Teraz jest podobno trochę lepiej, ale wiadomo to początek także po 2 miesiącach sytuacja powinna się ustabilizować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz