Ojciec to nie rodzic drugiej kategorii! [LIST]

W niektórych rodzinach podział jest dość wyraźny. Poznajcie opinie tego taty.

tata

Drogie Panie,

Od 3 lat jestem ojcem. Bycie rodzicem było czymś, czego bardzo chciałem, choć zupełnie nie miałem pojęcia, z tym to się wiąże. Choć serwis skierowany jest do mam, regularnie tu zaglądam i mam Wam coś do powiedzenia, z mojego punktu widzenia niezwykle istotnego dla Was i Waszych partnerów.

Nie wiem, jak duży wpływ miało na mnie to, że nie miałem wyjścia, ale uważam, że to najlepsze co mogło mi się przytrafić. Dzięki temu czuję, że mogę być rodzicem w pełni.

Moja żona miała cesarkę, którą źle zniosła zarówno psychicznie, jak i fizycznie. To ja kangurowałem malucha zaraz po porodzie, to ja zmieniałem pierwsze pieluchy, kąpałem dziecko i wstawałem w nocy. Choć tuż przed porodem bałem się cholernie, jak sobie poradzę, to wszytko po prostu się zadziało. 

Dla córki nie ma różnicy czy mama, czy tata ukoi w płaczu. Córka wie, że może liczyć na każde z nas tak samo. Nie ma taty tylko od zabawy, a mamy od innych czynności. Nie ma podziału na babskie i męskie czynności przy dziecku. Nie ma "Daj, ja zrobię to lepiej". Nie wszystko potrafię zrobić tak dobrze, czy tak szybko, jak moja żona, ale nie zabrania mi próbować. Są i rzeczy, w których to ja jestem lepszy. Czy czuję się lepszy i mądrzejszy od innych facetów? Nie! Czuję, że po prostu jestem rodzicem. Ale jednocześnie wiem, że to Wasza wina, że chowacie kaleki pod własnym dachem. Widzę u znajomych, jak to kobieta przewija, karmi i tuli malucha, bo jest mamą, bo zrobi to lepiej… Gó!@#$ prawda! 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz