Salony piękności dla dzieci - PRZESADA?

Na szczęście większość rodziców jest zdrowo myśląca i nie zaprowadza tam dzieci. Ale właściciele salonów piękności dla najmłodszych, tacy jak Michelle Devine, na brak klienteli nie narzekają.

dziewczynka

Na szczęście większość rodziców jest zdrowo myśląca i nie zaprowadza tam dzieci. Ale sporo mam od czasu do czasu maluje paznokcie swoim córeczkom, pozwala na delikatne malowanie oczu czy ust, a przed Komunią obowiązkowo zabiera do fryzjera i kosmetyczki. To dziecięca zabawa „w dorosłość” czy „kult urody”, wpajany od najmłodszych lat?

Klient: dziecko

Na rynku istnieje wiele produktów adresowanych do dzieci i wcale tu nie chodzi o zabawki i ubranka. To, co ma dorosły, może też mieć dziecko. Dziecięcy keczup, woda mineralna, parówki, jogurty, telefony, laptopy, tablety a także kosmetyki. Jesteśmy z tym oswojeni, to nic nowego. Z myślą o dzieciach powstał salon kosmetyczny w Wielkiej Brytanii, którego właścicielką jest Michelle Devine. Salon swoje usługi oferuje najmłodszym –  poniżej 13. roku życia. I to właśnie budzi różne opinie.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz