To my, dorośli, uczymy nasze dzieci kłamać

Każde dziecko w jakiś sposób można opisać liczbami, które się różnią: waga, wzrost, wiek. Ale wszystkie dzieci mają jedną wspólną cechę - są nią ogromne, ufne oczy, wpatrzone w nas, dorosłych. I co my dorośli robimy z tymi oczami? Kłamiemy w nie, dokładnie kłamiemy w żywe oczy i to zdecydowana większość z nas.

mama i dziecko

Eksperyment na trzylatkach

Teza badania brzmi następująco: dzieci bardziej wierzą w to, co mówią dorośli, niż w to, co same widzą.

Eksperyment: dwa kubeczki, czerwony i żółty. Pod czerwonym umieszczano naklejkę. W pierwszej grupie badanych dzieci osoba dorosła, eksperymentator, mówił, że naklejka jest pod żółtym kubkiem. W drugiej, dorosły nic nie mówił, na żółtym kubku była strzałka, która miała zmylić maluchy.

Doświadczenie przeprowadzano kilka razy, zmieniano konfiguracje kolorów i miejsca chowania naklejki. Dzieci z drugiej grupy szybko domyślały się, że strzałka to „zmyłka” i podnosiły właściwy kubek. Natomiast dzieci z pierwszej grupy ufnie wierzyły dorosłemu i pokazywały kubek, który on im wskazał, wierzyły w jego kłamstwo, nawet kilka razy były w stanie mu zaufać.

Teza została udowodniona: małe dzieci słowa dorosłych biorą za pewnik.

Wiemy o tym i bez tego eksperymentu, dlatego tak wielu rodziców wykorzystuje ten fakt w kwestiach wychowawczych. Pokazują to również wyniki ankiety, o której piszemy na następnej stronie.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz