Uwaga WSZY!

„Wesz nie człowiek, wszystkiej krwi nie wypije” jak powiedział Janusz Korczak, ale nam, mamom, może przysporzyć sporo kłopotu. Przeczytaj, jak w razie nieprzyjemnego spotkania, poradzić sobie z pasożytem.

wszy

Chorobę zwaną wszawicą wywołuje wesz ludzka, pasożyt, który najchętniej zamieszkiwać lubi skórę głowy i żywi się ludzką krwią. Wszy znaleźć się mogą na czapkach, szalikach, oparciach foteli, jeśli są pokryte jakąś wełnianą narzutą, czy dywanach. Przenoszą się z miejsca na miejsce bez większego problemu.

Wszawica kojarzona była kiedyś ze środowiskami ubogich lub brakiem higieny. Ale tak naprawdę zarazić się można wszawicą wszędzie.

Wesz może "napsuć krwi", oj może. Skóra głowy swędzi niemiłosiernie, a na dodatek, te okropne insekty przenoszą różne groźne choroby zakaźne i grzybice.

Dziś wszawica bywa plagą przedszkoli i żłobków. Aby uniknąć rozprzestrzeniania się wszy, należy regularnie sprawdzać dziecku głowę, a kiedy zauważy się objawy choroby, trzeba zacząć pilnie działać.

Oto plan walki z wrogiem. Przeczytaj na następnej stronie.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anka
2014-04-07 06:44:46

re: Uwaga WSZY!

Mogę polecić Pipi, u nas zadziałał po jednym zastosowaniu (na całej rodzinie profilaktycznie, bo córka miała wszy), córka ma cienkie włosy i nie zniszczył ich, nie miała podrażnień itp. a wszy i gnidy usunięte. Koniecznie pamiętajcie o wyczesaniu włosów!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz