W co się bawić się z dzieckiem w gąszczu zabawek?

Najcenniejszy prezent, jaki rodzic może zaofiarować swojemu dziecku to czas...

mama i dziecko

W dzisiejszych czasach nie można narzekać na puste półki w sklepach. Przeciwnie, dzieci mamione są taką ilością kolorowych i głośnych bodźców, że nie wiedzą same, w którą stronę się zwrócić. Jeśli mają pozwolenie na wybranie sobie jednej rzeczy, to nie wiedzą, czego chcą. Bo chcą wszystkiego.

W dużych sklepach – z jakimkolwiek asortymentem, choć sklepy z zabawkami są w tym przypadku szczególnie wymowne – maluchy biegają jak oszalałe, wszystkiego chcą dotknąć, powąchać, zakręcić, nakręcić, patrzenie im absolutnie nie wystarcza. Nawet nie muszą wszystkiego kupić, ale żeby pobawić się chwilę mogły. Nie mogą? No to trzeba jednak kupić. Bo one chcą pobawić się, dotknąć. Błędne koło.

Dzieci obecnie toną w gąszczu zabawek. Nie wiedzą, czym się bawić, ponieważ wszystkiego mają za dużo. To problem już nie tylko zamożnych rodzin, ale także tych mniej majętnych. W efekcie dzieci niczym nie bawią się przez dłuższy czas, szybko się nudzą. A to nakręca spiralę zakupową. Nie mają się czym bawić, więc zgłaszają się po kolejne zabawki. Ponieważ ilość cudownych rzeczy w sklepie jest nie do ogarnięcia – często na skróty dzieci chcą tego, co ma kolega w szkole, koleżanka w przedszkolu, dzieci na podwórku.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz