Jak rozpoznać dziecko, którego rodzice często się awanturują?

Dlatego warto czasem odpuścić...

kłótnia rodziców

 

Mama i tata są dla malucha całym jego światem i oboje ich bardzo kocha. Nic więc dziwnego, że gdy rodzice zaczynają wrzeszczeć i skakać sobie do oczu, dziecko jest przerażone. Dwie jego ukochane osoby przestały być dla niego oparciem, a zaczęły wzbudzać strach swoim agresywnym zachowaniem. Dziecko jest zdezorientowane, bo nie wie, do kogo udać się po pomoc. Wiadomo, że kłótni się nie uniknie, ale jak się kłócić, by nie zostawiać trwałych urazów w psychice dziecka?

Kłótnia w granicach rozsądku

Zacznijmy od określenia, czym w ogóle jest kłótnia? Jest to napięta sytuacja, w której ludzie mają odmienne zdania na dany temat i żadne nie chce ustąpić, co wywołuje u nich negatywne emocje. Nie ma chyba rodziców, którym nie zdaża się pokłócić. Nie byłoby zresztą w tym nic dobrego, bo tłumienie negatywnych emocji prędzej czy później prowadzi do pozbawionego kontroli wybuchu. Kłócąc się ludzie próbują ustalić "czyje na wierzchu".

Teraz kilka słów o tym, jak kłótnia nie musi wyglądać: nie są potrzebne krzyki, rzucanie talerzami, obelgi i grożenie rozwodem czy wyrzuceniem z domu. Taka właśnie awantura sprawia, że maluch, który jest jej świadkiem ma ochotę ze strachu schować się w przysłowiową mysią dziurę. Żadne z rodziców nie jest w tym momencie godne zaufania, nie ma do kogo się przytulić, nikt małego człowieka nie ochroni przed ogromem agresji wiszącej w powietrzu.

Jeśli więc w waszym związku obowiązuje tzw. "miłość po włosku" i nie dajecie rady konfrontować różnicy zdań w sposób stonowany, włóżcie jak najwięcej starań, by zaczekać z tą konfrontacją na chwilę, w której nie będzie z wami dziecka. Ono naprawdę bardzo się boi takich scen i niech was nie zmyli jego milczenie.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz