Byli wychowywani bezstresowo, a teraz…

...nie nadają się do życia w społeczeństwie.

wychowanie bezstresowe

O bezstresowym wychowaniu w Polsce szerzej zaczęto mówić na początku lat 90. Ten prąd w pedagogice powstał znacznie wceśniej w latach 50. wraz z publikacją podręcznika Benjamina Spocka. Nurt miał być odpowiedzią na uprzedmiotowienie dzieci, szereg kar i restrykcji w ówczesnym wychowaniu. Spock zaproponowałby w wychowaniu zwrócić uwagę na potrzeby dziecka i traktować je podmiotowo, a nie przedmiotowo. Choć sam autor postulował, by z szacunkiem dla dziecka jednocześnie nie szło pozwalanie na wszystko, niestety wiele osób o tym zapominało. 

W Polsce bezstresowe wychowanie stało się niejako elementem mody i przeciwwagi dla autorytarnego wychowania socjalistycznego. Rodzice propagujący bezstresowe wychowanie dają dziecku maksimum swobody, spełniają jego prośby i zachcianki, akceptują je i nie próbują go zmieniać. Propagatorzy takiego modelu wychowawczego przekonują, że dziecko rozwija się wtedy lepiej, bo nie jest narażone na stres, dorasta w poczuciu własnej wartości i szybciej staje się odpowiedzialne za własne czyny oraz wybory. jednak dziecko, które ma stanowić samo o sobie, gubi się w otaczającym je świecie. Wychowywani bez stresu przez lata nie poznali granic, norm społecznych, etycznych czy moralnych. Wiele z tych osób dorosło i nie nadaje się do życia w społeczeństwie, a pomocy poszukuje w klinikach psychiatrii. Wiele z tych osób to nie osoby z chorobami psychicznymi a osoby słabe psychicznie, które nie wytrzymują stresu i tempa dnia codziennego, nierzadko mają lęki i problemy z uzależnieniami. Są agresywni, bywają autoagresywni, nie mają hamulców.

Niestety model bezstresowego wychowania jest nadal bardzo popularny. Rodzice najzwyczajniej pozwalają dzieciom na wszystko, a nie tędy droga.

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz