8 powodów tego, że rodzice nie szczepią swoich dzieci (i dlaczego powinni)

Rośnie liczba rodziców, którzy odmawiają szczepienia najmłodszych.

szczepienie dziecka

Zeszłej zimy w USA odnotowano 147 przypadków zachorowań na odrę, choroba pojawiła się w 7 stanach, a także w Meksyku i Kanadzie. W Polsce w 2016 roku odnotowano 132 przypadki odry, głownie wśród osób ubiegających się o statuus uchodźcy i w społecznościach romskich - czyli u osób niezaszczepionych. Szczepionka przeciwko odrze pojawiła się w 1963 roku, wcześniej z powodu odry umierało średnio 440 dzieci rocznie. Obecnie 80-90% rodziców szczepi swoje dzieci. Niestety, rośnie liczba rodziców, którzy odmawiają szczepienia najmłodszych. Najczęściej rodzice uważają, że szczepionki są niebezpieczne dla dzieci i lekceważą zdanie ekspertów epidemiologów, którzy jasno stwierdzają, że obowiązujący program szczepień jest bezpieczny i skuteczny, a procent powikłań poszczepiennych jest niewielki. Dlaczego rodzice nie szczepią swoich dzieci? Oto najczęstsze opinie i powody tej decyzji:

Wielość szczepionek niszczy układ odpornościowy dziecka

Rodzice, urodzeni w latach 70-80. XX wieku byli szczepieni przeciwko 7 chorobom. Obecnie 2-latek może zostać zaszczepiony przeciwko 14 chorobom. Szczepienia podawane są w różnych dawkach, stąd większa ilość wkłuć. Dzieci są chronione przed niemal dwukrotnie większą ilością niebezpiecznych chorób. W szczepionkach podawane są antygeny wirusowe lub bakteryjne, to składniki szczepionki, które pobudzają układ odpornościowy do wytworzenia przeciwciał. Dr Mark H. Sawyer, profesor pediatrii klinicznej na Uniwersytecie Kalifornijskim San Diego School of Medicine i Rady Children's Hospital wyjaśnia: „Jestem specjalistą w dziedzinie chorób zakaźnych, obserwuję dzieci zaszczepione w 2, 4 i 6. miesiącu życia i nie obserwuję u nich zakażeń, co mogłoby się zdarzyć, gdyby ich układ immunologiczny był przeciążony”.

System immunologiczny mojego dziecka jest niedojrzały, więc bezpieczniej jest opóźnić niektóre szczepienia lub po prostu zdecydować się tylko na najważniejsze

To największe nieporozumienie, jakiemu ulegają rodzice. Odwlekanie szczepień prowadzi do długich okresów podatności na zakażenia. Nie ma dowodów na to, że długie odstępy między szczepieniami są bezpieczniejsze. Zalecany harmonogram ma na celu jak najlepszą ochronę dzieci, zanim go zaplanowano, dziesiątki ekspertów z dziedziny chorób zakaźnych i epidemiologów z uczelni wyższych i szpitali w Stanach Zjednoczonych dokładnie przyjrzało się badaniom z wcześniejszych dziesięcioleci i na podstawie płynących stamtąd wniosków, ustaliło odpowiednie terminy.

Szczepionki zawierają toksyny, takie jak rtęć, aluminium, formaldehyd i środek przeciw zamarzaniu

Szczepionki składają się przede wszystkim z wody z antygenami wirusów i bakterii, ale wymagają dodania dodatkowych składników w celu ustabilizowania roztworu lub zwiększenia skuteczności szczepionki. Rodzice obawiają się szczepionek z rtęcią, ponieważ niektóre szczepionki zawierają środek konserwujący thimerosal, który rozkłada się na eter etylowy. Naukowcy twierdzą, że rtęć ze szczepionki nie jest groźna, w przeciwieństwie do metylofosforu, neurotoksyny stwierdzonej w niektórych rybach. Jednak na wszelki wypadek thimerosal został usunięty ze wszystkich szczepionek i zawiera go jedynie szczepionka przeciwko grypie wielokątnej.

Składnikiem szczepionek jest aluminium, które stymuluje organizm do produkcji większej ilości przeciwciał i zwiększa skuteczność szczepionki. Z drugiej strony aluminium może powodować większe  zaczerwienienie i opuchnięcie w miejscu podania szczepionki. Aluminium podawane jest w niewielkiej ilości, mniejszej niż ta, która trafia do organizmu dziecka wraz z pożywieniem.

W niektórych szczepionkach mogą znajdować się również śladowe ilości formaldehydu, ale setki razy mniejsze niż ilości dostające się do organizmu człowieka z innych źródeł, takich jak np. owoce i materiały izolacyjne. 

Niektóre składniki szczepionek mogą stwarzać pewne zagrożenia. Antybiotyki, takie jak neomycyna, stosowana w zapobieganiu wzrostowi bakterii w niektórych szczepionkach, czy żelatyna, często stosowana w celu zapobiegania rozkładowi szczepionek, mogą powodować bardzo rzadko występujące reakcje anafilaktyczne (około raz lub dwa razy na 1 milion dawek). Niektóre szczepionki mogą zawierać śladowe ilości białka jaja kurzego, ale ostatnie badania wykazały, że dzieci z alergiami na nie, mogą otrzymywać takie szczepionki.

Co do środków przeciw zamarzaniu, nie ma ich w szczepionkach. Rodzice mogą mylić nazwy chemiczne - zarówno glikolu etylenowego, jak i glikolu propylenowego - ze składnikami stosowanymi w procesie wytwarzania szczepionek (np. eter tert-oktylofenylowy glikolu polietylenowego, który nie jest szkodliwy).

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ddd
2017-07-08 11:59:07

ddd

Co za propagandowa bzdura od a do z. Autor tych bredni to intelektualna rozwielitka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz