Odporność dziecka – prawdy i mity

Mali pacjenci trafiają do lekarza rodzinnego nawet powyżej ośmiu razy w roku.

dziecko

Dla każdego rodzica zdrowie jego pociechy jest najważniejsze. Warto pamiętać, że układ odpornościowy dziecka kształtuje się i rozwija od momentu narodzin aż do 12 roku życia. Zanim więc osiągnie pełnię możliwości, maluch narażony jest na liczne infekcje. Z zapobieganiem nawracającym przeziębieniom wiąże się wiele mitów, dlatego warto zapoznać się z kilkoma faktami, dotyczącymi tego tematu.

Mali pacjenci trafiają do lekarza rodzinnego nawet powyżej ośmiu razy w roku, przede wszystkim z powodu infekcji dróg oddechowych, uszu, jamy nosowej, a także płuc i oskrzeli. Często wzrost zachorowań przypada na okres następujący bezpośrednio po rozpoczęciu uczęszczania do żłobka lub przedszkola. Związane jest to nie tylko z pierwszym kontaktem z nowymi drobnoustrojami chorobotwórczymi, ale także z narażeniem na stres, związany z rozłąką z rodzicami. Opinia, mówiąca, że dziecko przynosi choroby z przedszkola, jest słuszna. Jak jednak postępować, aby dziecko chorowało jak najrzadziej?

Przede wszystkim nie warto wierzyć powszechnemu przekonaniu o bezwarunkowo pozytywnym wpływie ciepłych ubrań na zdrowie malucha. Okrycie wierzchnie dziecka należy dopasowywać do temperatury, panującej na zewnątrz. Zbyt ciepło ubrana pociecha szybciej się spoci, co przy wychłodzeniu zwiększa ryzyko infekcji. Jeśli więc dziecko ma powyżej roczku, czapeczkę należy zakładać mu, jeśli temperatura na zewnątrz jest niższa niż 10 st. Celsjusza. Czapka nałożona na uszy nie uchroni także malca przed zapaleniem ucha – dolegliwość tę wywołują bowiem bakterie i wirusy. Najważniejsze, by ciepłota otoczenia dziecka nie zmieniała się gwałtownie – w pokoiku pociechy powinna panować temperatura ok. 20 st. C.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

jola
2013-12-29 18:20:39

re: Odporność dziecka – prawdy i mity

nie zawsze odpowiednia dieta, świeże powietrze i dostosowanie ubranek do warunków atmosferycznych uchroni nas przed infekcją maluszka, wystarczy kontakt z innym chorym i już jest problem, dlatego ja zawsze w domowej apteczce mam na wszelki wypadek milifen syropek na bazie ibuprofenu, jeśli pojawia się gorączka od razu go podaję, ale ma on również działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne więc jak potrzebujemy to też jest, ostatnio musiałam dziecku podać w nocy bo ząbkowało i st ... rasznie się męczyło Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz