Poród na głodniaka

"Nil per os" - nic przez usta dla wszystkich rodzących. Czy słusznie?

jedzenie

Zakaz jedzenia i picia dla rodzących pojawił się w połowie XX wieku. Procedurę tę wprowadzono po opublikowaniu przez amerykańskiego położnika Curtisa Mendelsona wyników przeprowadzonego na królikach eksperymentu, który pokazał, że często prowadzące do śmierci zapalenie płuc, występujące u kobiet rodzących z użyciem znieczulenia ogólnego, jest wynikiem przedostania się treści żołądkowych oraz kwasu solnego do płuc. Zjawisko to nazwano zespołem Mendelsona.

W związku z tym Curtis Mendelson zarekomendował, by nie podawano kobietom niczego do picia i do jedzenia podczas porodu, aby zapobiec powikłaniom poprzez zmniejszenie zawartości żołądka rodzących.

Komentarze (1)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ania
2015-08-03 23:16:00

re: Poród na głodniaka

Ten zakaz jedzenia "przed jakąkolwiek operacją" jest po prostu niesamowity. Taki przykład staroświeckiego myślenia, że aż boli. Miałam operację nogi na znieczuleniu miejscowym. Anestezjolog poradził zjeść normalnie, bo nic nie przeszkadza, a po wszystkim człowiek szybciej wraca do siebie, nie ma takiego wstrząsu, nie ma spadku ciśnienia, nie boli tak głowa - wiadomo, jak człowiek głodny, to cały słabszy. Lekarz prowadzący to samo powiedział. Ale salowa i pielęgniarka ZA NI ... C nie pozwoliły, nie wydały posiłku, "bo przed operacją nie wolno!". Choćby operacja miała być i popołudniem. Nawet po "operacji" nie pozwoliły zjeść, bo "po operacji nie będzie jadła, bo ją zemdli". Widocznie jedzenie ich zdaniem trawi się nogą. (Oczywiście słuchałam lekarza, a nie pielęgniarek rodem z PRL-u, i swoje zjadłam.) Także co tu się dziwić na porodówkach, że zabraniają zjeść, jak przez nogę nie wolno, a przecież brzuch to brzuch! Czytaj więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz