Mięsożerna bakteria zaatakowała twarz 4-latka [FOTO]

Po niegroźnym upadku w ogrodzie doszło do infekcji, która prawie doprowadziła do śmierci dziecka.

dziecko

To, że dzieci przewracają się podczas zabawy, nie dziwi żadnego z rodziców. Szczególnie zabawy w ogrodzie sprawiają, że nasze pociechy są niekiedy nie do okiełznania. Kiedy 4-letni Rhys Pritchard przewrócił się i rozciął łuk brwiowy, jego mama od razu zabrała go do szpitala, gdzie założono dziecku szwy. Chłopca nastepnie odesłano do domu. Nikt nie podejrzewał jednak, w jakim niebezpieczeństwie jest dziecko.

Kilka godzin później chłopiec zaczął wymiotować, a oko 4-latka spuchło tak bardzo, że malec nie mógł go otworzyć. Pojawiła się temperatura i ogromny ból. W szpitalu postawiono diagnozę, martwicze zapalenie powięzi. Okazało się, że rana podczas upadku została zainfekowana przez mięsożerną bakterię. Paciorkowiec ten jest niezwykle niebezpieczny, wydzielając toksyny, odcina dopływ krwi do  kończyn, niszczy  mięśnie i pożera tkanki. Może doprowadzić do utraty kończyn, wzroku, a nawet śmierci.

Dziecko zostało umieszczone w izolatce, a każdy wchodzący do malucha miał odzież ochronną. Stan dziecka z każdym dniem stawał się cięższy. Po dwóch dniach oczy chłopca pokryły się pęcherzami wypełnionymi płynem i chirurdzy musieli odciągnąć płyn wyciąć zainfekowaną tkankę łączną oraz skórę z jego powieki.

 

Lekarze orzekli, że malec trafił do szpitala w ostatniej chwili. Bakteria jest śmiertelna w przypadku 25% zarażonych. Jeśli u zainfekowanej osoby rozwinie się sepsa, ryzyko zgonu wzrasta do 50%. Chłopiec w szpitalu spędził w sumie 11 dni. Udało się uratować wzrok dziecka. 

Rhys po 10 miesiącach nadal w pełni nie może zamknąć prawego oka i będzie potrzebował dalszych zabiegów.

db

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz