W kółeczko

Gdy dziecko kręci się w kółko, rodzice często je przed tym powstrzymują i dopatrują się w takim zachowaniu objawów poważnych chorób. Okazuje się jednak, że obracanie się wokół własnej osi, kołysanie i bujanie doskonale wpływa na rozwój mózgu u dzieci.

huśtawka

Matki instynktownie kołyszą dzieci do snu, ponieważ taki ruch dziecko uspokaja. Podobnie jest z innymi aktywnościami fizycznymi tego typu. U dzieci obracanie się w kółko sprzyja rozwojowi mózgu i poprawia zdolność koncentracji. Stymuluje to bowiem układ przedsionkowy zwany zmysłem równowagi. Odpowiada on za relacje z grawitacją, rozwój i proces uczenia się. Od niego zależy utrzymanie prawidłowego napięcia mięśniowego, odczuwanie i utrzymywanie równowagi.

Działa to tak zarówno u niemowląt, jak i u starszych dzieci. Powolne, spokojne ruchy z dzieckiem na rękach nie powinny spowodować żadnego dyskomfortu u dziecka, a wręcz pozytywnie stymulować je. Podobnie działają huśtawki, taniec, a nawet zwisanie przez chwilę głową w dół (od 1,5 roku). Dzieciaki uwielbiają takie wygłupy!

Wierzcie lub nie, ale gdy wykonuje się ćwiczenia tego typu, ludzkie zmysły działają lepiej. Pięć minut huśtania spowoduje, że dziecku będzie łatwiej skupić uwagę na nauce.

Kręcenie w koło jest dla dzieci instynktownie wykonywanym, naturalnym sprawdzianem możliwości utrzymania równowagi. Noworodki nie mają zdolności zachowania równowagi, uczą się tego w dalszym procesie rozwoju, właśnie podczas rozmaitych zabaw.

Gdy ciało porusza się, mózg rejestruje tę informację i tworzy własne zrozumienie, jak to jest mieć i nie mieć równowagi. Zwiększa to także poziom adrenaliny i ułatwia radzenie sobie z emocjami.

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz